1 min read

Bill! Bedą problemy

Writely{.imagelink}Nie musisz go instalować, dostęp do jego funkcji i dokumentów masz w

dowolnym miejscu na świecie. Jednym słowem Word Ci już niepotrzebny –

bo wystarczy Writely, którego dziś kupił Google.

To kolejna inwestycja Googla, który z klasycznej wyszukiwarki zmienia się na naszych oczach w…firmę, która dostarczy przeciętnemu internauci wszystkiego co mu jest do szczęścia potrzebne. Od pewnego czasu Google podobnie jak Yahoo inwestuje w ciekawe serwisy, zgodne z filozfią Web 2.0.

Writely to serwis udopstępniający edytor tekstu o możliwościach, które przeciętnemu internaucie w zupełności wystarczą. Przy jego pomocy można nie tylko napisać tekst, odpowiednio go sformatować ale rónież wysłać do swojego bloga, czy pracować wspólnie z innymi osobami nad jednym dokumentem.

Jest oczywiste, że planem Googla jest stworzenie zestawu narzedzi podobnych do MS Office, tyle że dostępnych przez internet. Ostatnio w serwisie Techcrunch pojawiły się ekrany CL2 – aplikacji kalendarzowej, któa ma być zintegrowana w ramach poczty Gmail i zapewne również Google Desktop. Kto wie, czy zespół Writely wzmocniony przez programistó Google nie zajmie się opracowaniem kolejnych elementów biurowego Googla np. arkusza kalkulacyjnego, pakietu do prezentacji czy prostej bazy danych.

Co na to Microsoft? Zapewne udostępni w Internecie okrojoną wersję najnowszej wersji pakietu Office. Być może będzie bezpłatnie rozdawał poprzednie wersję MS Office.