1 min read

Naczelny „Faktu” uboższy o 200 tys. złotych!

Grzegorz Jankowski, redaktor naczelny brukowca „Fakt” ma zapłacić 200 tys. złotych (tak, tak – to nie pomyłka) na rzecz szpitala w Koninie oraz przeprosić Stanisława Pigułę, redaktora naczelnego tygodnika „Przegląd Koniński” – podają portale m.in. Gazeta.pl i Interia.pl.

Taki wyrok wydał Sąd Okręgowy w Warszawie w głośnej sprawie pomyłkowego umieszczenia zdjęcia na łamach gazety.

Sprawa jest ewidentna. Fakt zamieścił olbrzymie zdjęcie Stanisława Piguły z podpisem: „Ten zboczeniec jest wolny„. Okazało się, że w wyniku pomyłki dziennikarza, zdjęcie przedstawiało nie podejrzewanego o pedofilie dyrektora wydawniczego wydawnictwa wydającego „Tygodnik Koniński”, ale zupełnie inną, a do tego niewinną osobę redaktora naczelnego tego tygodnika. Piguła nie był usatysfakcjonowany niewielkim, kilku zdaniowym przeproszeniem go na łamach Faktu i wytoczył jej redaktorowi naczelnemu sprawę o ochronę dóbr osobistych. Wyrok jest prawomocny. Na razie Jankowski nie powiedział, czy będzie się odwoływał od wyroku sądu.

Chociaż wina Faktu nie podlega żadnej dyskusji, to mam poważne wątpliwości, czy takie drakońskie kary, szczególnie wobec dziennikarza, a nie wydawcy są zasadne. Przecież to w końcu wydawca ma największe zyski z tytułu tego typu artykułów, a redaktor naczelny jest najemnym pracownikiem, można by rzec nadzorcą 🙂

Jest to w rzeczywistości dziennikarska wersja sapera, który myli się tylko raz. Jankowski właśnie ten raz się pomylił. Współczuje jako człowiekowi, ale należy się jako naczelnemu brukowca.