3 min read

Przystanek Europa: dziennikarze (nie tylko) blogują

– Sześcioro dziennikarzy Gazety Wyborczej przez najbliższe dni na własnej

skórze sprawdzi czy łatwo jest znaleźć pracę za granicą – tak brzmi zajawka na ich wspólnym blogu: Przystanek Europa. Polska blogosfera się zmienia.

Gazeta Wyborcza ma wiele wad, ale też jedną niezaprzeczalną zaletę, której w innych mediach po prostu brakuje: zdolność do kreowania niebanalnych pomysłow. Takim właśnie jest wysłanie sześciu dziennikarzy, ludzi młodych, koło 30-tki, do sześciu państw Europy. Mają tam przejść drogę jaką codziennie podążają ich rówiesnicy z Polski. Będa musieli sami o siebie zadbać: znaleźć prace (i utrzymać ją), mieszkanie, zaaklimatyzować się.

Trzy dziennikarki i tyluż dziennikarzy jeszcze nie wyjechało, ale na ich wspólnym blogu już można zobaczyć kilka wpisów pokazujących jak się do wyjazdu przygotowują, czego się obawiają, jakich informacji poszukują i czego się spodziewają. Kilku internautów już udzieliło im rad – prostych ale potrzebnych: jak zacząć szukać pracy czy którego operatora telekomunikacyjnego wybrać?. Są też zdjęcia i kilka podcastów w których wypowiadają się bohaterowie.

Gazeta z pewnością nie jest prekursorem wykorzystania dziennikarzy w roli blogerów. Najsłynniejszym przykładem jest Kevin Sites, autor Hot Zone – niezwykłego, multimedialnego bloga na Yahoo! (tutaj piszę o nagrodzie jaką ostatnio dostał Sites). Sites zanim zaczął pracować dla Yahoo!, był m.in. korepsondentem CNN a później NBC z której to stacji został wyrzucony za to, że ujawnił zdjęcia marines mordujących rannych powstańców w Falludży.

Yahoo zatrudnił Sites’a, dał mu kamerę, aparat fotograficzny i oczywiście nieco kasy i powiedział: jedź chłopie w różne miejsca na świecie i przysyłaj stamtąd reportaże. Efekt tych prac, serwis Hotzone to doskonały przykład dziennikarstwa, a właściwie reportażu w dobie internetu. Są tam nie tylko teksty Sites’a ale również zdjęcia, filmy oraz cała kopalnia różnych informacji na temat miejsc w których przebywa autor.

Ciekawe czy Przystanek Europa pójdzie w tym właśnie kierunku. Z pewnością, częściowo tak, bo już teraz są na nim zdjęcia, krótkie dźwięki. Mam nadzieję, że będą też filmiki np. nagrane telefonem komórkowym.

Pomysł Gazety to z pewnością najciekawsze dotychczas w polskim internecie wykorzystanie blogów przez tradycyjne. Dotychczas ograniczały się one do tworzenia blogów redakcyjnych (Newsweek czy Polityka), czy zatrudnienia autorów z nazwiskiem (blog Igora Janke na Onecie). Blogi te nie są specjalnie ani bardzo ciekawe, ani ich forma czy treść odkrywcza. Można powiedzieć, że taka moda, no to redakcje z tego korzystają. Tymczasem internauci często szukają czegoś oryginalnego i unikalnego. Stąd zresztą taka popularność róznych serwisów jak Technorati, które zawierają różne blogowe perełki, często tworzone przez nieznanych nikomu amatorów.

Myślę, że Przystanek Europa może stać się swoistym reality show , a może właśnie na naszych oczach powstaje nowy gatunek internetowego reality show, czyli blogshow?. Nie chciałbym aby obudowano go komercją z losowaniem, smsami i całym tym komercyjnym blichtrem. Więrzę, że Gazeta na to się nie zdecyduje, ale jeśli partnerem jest TVN 24, to fakt ten podkopuje tę moją wiarę :-). Ja w każdym razie trzymam kciuki, a w szczególności za Wojtka Pelowskiego, z którym przez chwilę pracowaliśmy w Gazecie (jak kończylem, a on zaczynał 🙂 ) i który jest ciekawym gościem, a przy okazji dobrym dziennikarzem.