3 min read

Blogasek Marcinkiewicza

Nie wiem kto podpowiedział byłemu premierowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi aby założył sobie bloga. Być może ten sam doradca polecił mu założyć blog na Onecie. Wiem natomiast, że treść tego bloga i jego otoczenie nie licuje z powagą nawet byłego premiera RP. Z pewnością też doradca ten jest szpiegiem konkurencji Marcinkiewiczado fotela Prezydenta Warszawy.

Z napisaniem tego co myślę o blogu Marcinkiewicza, a właściwie umieszczeniu go na Onecie, a szerzej dowolnym innym systemie blogowym) chciałem się wstrzymać do czasu aż wszyscy napiszą już, lub powiedzą o tym, że Marcinkiewicz ma bloga. No i sam sobie jestem winny, bo np. w BlogFM zauważyli to co od razu rzuciło mi się w oczy: polityk i to z różnych względów NIE MOŻE mieć bloga na komercyjnym portalu. Mało tego, powinien mieć kontrolę nad tym co, gdzie, dlaczego i jak jest robione na stronach, które on reklamuje swoim nazwiskiem. Dlaczego? Bo:

  • Kiedy znany dziennikarz zakłada sobie bloga na portalu internetowym to sprawa jest jasna, że robi to dla kasy. Wolno mu. Przykładów wykorzystywania gwiazd mediów do promocji jest na świecie jak i w Polsce wiele. Nie znam osobiście przykładu, aby JAKIKOLWIEK znany polityk na świecie skorzystał z komercyjnej platformy do prowadzenia bloga. Dlaczego? Ano bo jest to reklama i promocja jednego podmiotu, być może niechcąca ale jednak. Kazimierz Marcinkiewicz może już nie pamiętać, jak zarzucano Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, że promuje jedną z fabryk mebli. Kwaśniewski tłumaczył się, że dba o wizerunek Polski. Ciekawy jestem co powie Marcinkiewicz? Założenie własnej domeny np. http://www.kmarcinkiewicz.pl/, wynajęcie powierzchni na serwerze i postawienie własnego bloga (na przykład na darmowym WordPress)- to wydatek rzędu kilkaset złotych rocznie.
  • Onet to popularny portal a co się z tym wiąże reprezentujący i schlebiający niskim gustom. Poziom wielu jego użytkowników – co widać szczególnie po komentarzach – jest tak niski, że niższy już trudno sobie wyobrazić. Niekiedy nie jestem w stanie zrozumieć jak ktoś piszący dany komentarz może być tak głupi. Przychodzi mi wtedy taka myśl, że moderujący jest równie głupi, jeśli aprobuje takie komentarze.

    Zresztą co tu dużo szukać. Jaki Pan taki kram. Intelektualną a’ rebours perełką jest redakcyjny blogasek Onetu pisany przez Kaśkę. Jak mi smutno, to sobie go czytam.

    Pal sześć komentarze, komiczny w sumie blog redakcji, ale koleżanki i koledzy blogera Marcinkiewicza to są dopiero perełki w koronie IV RP:

    > Do „Werośka” : Nie! Nie robisz dobrze. Sama chodziłam z kilkoma

    młodszymi o rok i okazali się o wiele lepsi niż moi rówieśnicy. Jest o

    o rok młodszy, o Boże! To żaden grzech. Więc uważam, że powinnaś

    zarywać do niego :PP A na koleżanki nie zwracaj uwagi. (cytat: z http://eye-of-girls.blog.onet.pl/)

Ex-premier w sumie styl ma podobny:

Ale dzisiejszy dzień jest dla mnie szczególny jeszcze z jednego powodu.

25 lat temu ślubowałem Maryli, mojej kochanej żonie. Wszystko co mam

zawdzięczam Jej. Bez niej nie byłoby mnie, nie byłoby tego wszystkiego

czego dokonałem. To właśnie Ona za wszystko płaci. Jest WIELKA.

Trafiłem 25 lat temu w dziesiątkę. Dlatego przeżyliśmy ten czas

szczęśliwie, uczciwie, często radośnie.

Czytając to czułem się jakbym czytał jakąś Daniel Steel. Nie tylko ja mam powiedzmy na razie ciepły stosunek do blogaska premiera. Najbardziej chyba znany polityk wśród blogerów i bloger wśród polityków Ryszard Czarnecki z charakterystyczną dla siebie delikatnością pisze o nowym dziele ex-premiera tu i tu. Nic tylko przyklasnąć, szczególnie na hasło „ciekawiej Panie Kaziu, ciekawiej”.

I na koniec zadanie dla czytelników: czy na stronie http://marcinkiewicz.blog.onet.pl jest:

  1. blog Kazimierza Marcinkiewicza
  2. blog Marcinkiewicza, ale innego
  3. reklama biura ogłoszeń Onet.pl

Update: jeszcze bardziej komiczny screen z blogaska Pana Premiera. (znalazłem w komentarzach u Tomka)