5 min read

Co tam Pani(e) u Googla?

Ano nic, rozwija się, rozwija. Hitów nie ma, ale jakby ktoś jeszcze nie wiedział co się wydarzyło w ciągu kilku ostatnich dni to:

  • Świat amatorskiej fotografii (a pewnie też profesjonalnej) po pojawieniu się Riya nigdy już nie będzie taki sam 🙂 Ten ciekawy serwis stworzony w Bangalore w Indiach oferuje możliwość rozpoznawania osób, przedmiotów i napisów na zdjęciach. Naprawdę świetna i użyteczna rzecz. Dlaczego o tym piszę w notatce o Google? Ano bo nasz bohater zupełnie słusznie zauważył ten trend i…natychmiast zakupił firmę Neven Vision, eksperta od automatycznego przetwarzania zdjęć. Pewnie myślisz, że zakup ma na celu wbudowanie funkcji rozpoznawania osób, przedmiotów czy miejsc do Picasa – naprawdę fajnego programu do zarządzania fotografiami? To też, ale przede wszystkim Google pracuje nad zwiększeniem funkcji swojej wyszukiwarki. Nawiasem mówiąc Riya chce wprowadzić wyszukiwarkę zdjęć w internecie z funkcjami wyszukiwania osób, miejsc czy przedmiotów. Zapowiada się więc konkurencja 🙂

    Z pewnością już niedługo po wpisaniu do wyszukiwarki słów kluczowych „Stanisław M. Stanuch” wśród wyników znajdzie się np. moje zdjęcie :-). Zresztą Google to niezły cwaniaczek. Wcześniej w Gmail wprowadził możliwość dodawania zdjęcia własnego lub osób w książce teleadresowej poczty. Fajnie, nie? Zapewne kilka milionów osób wprowadziło je choćby nawet po to aby zobaczyć jak to działa, czyli programiści firmy moga już trenować na kilku milionach materiałów o których naprawdę dużo wiedzą :-).

    Nowe funkcje w programach do zarządzania fotografiami wykorzystują wiedzę z zakresu biometrii, antropologii itp. Wróżę im wielką przyszłość i to nie dlatego, że pozwolą szybko wyszukać zdjęcie mamy, taty czy bobaska, ale np. do…rozpoznawania osób na zdjęciach o których nic albo mało wiemy. Mam wiele zdjęć rodzinnych na których są osoby z rodziny, ale nikt już dokładnie nie wie, albo nie jest pewien, kim jest osoba na zdjęciu. Być może dzięki rozpoznawaniu twarzy uda się aby takie serwisy jak Riya czy programy jak Picasa potrafiły rozpoznać je a przynajmniej wskazać na zasadzie podobieństwa zdjęcia ich bliskich. Przecież każdy z nas ma coś z mamy, taty albo przodków 🙂

  • Nowe funkcje w Google Talk – googlowym komunikatorze, który pomimo kilku naprawdę fajnych rozwiązań większej popularności nie zdobył. Kilka dni temu dodano mu 3 nowe funkcje:

  • Poczta głosowa. Niby nic bo np. w [Ano nic, rozwija się, rozwija. Hitów nie ma, ale jakby ktoś jeszcze nie wiedział co się wydarzyło w ciągu kilku ostatnich dni to:HUGOMORE42

  • Świat amatorskiej fotografii (a pewnie też profesjonalnej) po pojawieniu się Riya nigdy już nie będzie taki sam 🙂 Ten ciekawy serwis stworzony w Bangalore w Indiach oferuje możliwość rozpoznawania osób, przedmiotów i napisów na zdjęciach. Naprawdę świetna i użyteczna rzecz. Dlaczego o tym piszę w notatce o Google? Ano bo nasz bohater zupełnie słusznie zauważył ten trend i…natychmiast zakupił firmę Neven Vision, eksperta od automatycznego przetwarzania zdjęć. Pewnie myślisz, że zakup ma na celu wbudowanie funkcji rozpoznawania osób, przedmiotów czy miejsc do Picasa – naprawdę fajnego programu do zarządzania fotografiami? To też, ale przede wszystkim Google pracuje nad zwiększeniem funkcji swojej wyszukiwarki. Nawiasem mówiąc Riya chce wprowadzić wyszukiwarkę zdjęć w internecie z funkcjami wyszukiwania osób, miejsc czy przedmiotów. Zapowiada się więc konkurencja 🙂

    Z pewnością już niedługo po wpisaniu do wyszukiwarki słów kluczowych „Stanisław M. Stanuch” wśród wyników znajdzie się np. moje zdjęcie :-). Zresztą Google to niezły cwaniaczek. Wcześniej w Gmail wprowadził możliwość dodawania zdjęcia własnego lub osób w książce teleadresowej poczty. Fajnie, nie? Zapewne kilka milionów osób wprowadziło je choćby nawet po to aby zobaczyć jak to działa, czyli programiści firmy moga już trenować na kilku milionach materiałów o których naprawdę dużo wiedzą :-).

    Nowe funkcje w programach do zarządzania fotografiami wykorzystują wiedzę z zakresu biometrii, antropologii itp. Wróżę im wielką przyszłość i to nie dlatego, że pozwolą szybko wyszukać zdjęcie mamy, taty czy bobaska, ale np. do…rozpoznawania osób na zdjęciach o których nic albo mało wiemy. Mam wiele zdjęć rodzinnych na których są osoby z rodziny, ale nikt już dokładnie nie wie, albo nie jest pewien, kim jest osoba na zdjęciu. Być może dzięki rozpoznawaniu twarzy uda się aby takie serwisy jak Riya czy programy jak Picasa potrafiły rozpoznać je a przynajmniej wskazać na zasadzie podobieństwa zdjęcia ich bliskich. Przecież każdy z nas ma coś z mamy, taty albo przodków 🙂

  • Nowe funkcje w Google Talk – googlowym komunikatorze, który pomimo kilku naprawdę fajnych rozwiązań większej popularności nie zdobył. Kilka dni temu dodano mu 3 nowe funkcje:

  • Poczta głosowa. Niby nic bo np. w]1 za kilka eurasów też jest, ale w GTalk jest za darmo i do tego dość ciekawie rozwiązana. Otóż jeśli Twój rozmówca nie odbiera połączenia, wówczas GTalk oferuje Ci możliwość nagrania krótkiej informacji, która zostanie przesłana na jego adres email. Fajne, wygodne, proste. Jedyną wadą jest fakt, że informację głosową można przesłać tylko do użytkowników GTalk.

  • Transfer plików. Powiem tak: nareszcie. Testowa funkcjonalność GTalka między innymi z powodu braku tej funkcji zupełnie mi nie odpowiadała.

  • Możliwość wyświetlania nazw utworów i wykonawców muzyki którą właśnie słuchasz. Jest ona również automatycznie analizowana przez Google Music Trends.

  • Writely (wspaniały sieciowy edytor tekstów) opuścił etap beta testów. No niezupełnie, ale w każdym razie dziś już nie trzeba mieć zaproszenia by z niego skorzystać. Writely to naprawdę genialne narzędzie, które w sumie eliminuje potrzebę posiadania np. Microsoft Word (kilkaset złotych w kieszeni 🙂 ). Oprócz prostej, ale wystarczającej funkcjonalności, Writely umożliwia pracę grupową nad dokumentami, dostęp do własnych dokumentów z dowolnego komputera na świecie i kilka jeszcze innych przydatnych funkcji.

  • Analytics też już każdy może używać, bo nie trzeba zaproszeń. Jest to serwis analityczny dla posiadaczy stron, blogów etc. Nie ma w internecie bezpłatnego narzędzia, które by dawało tyle wiadomości na temat ruchu na stronie co Google Analytics. No i to by było na tyle. Oddalam się do innych prac 🙂