2 min read

Pokerowe zagranie Yahoo! i gazet regionalnych

Największy na świecie portal Yahoo! zawarł Największy na świecie portal Yahoo! zawarł z pięcioma grupami reprezentującymi największe w USA gazety regionalne. To pierwszy tak duże porozumienie i sygnał, że stare i nowe media przestają ze sobą walczyć, tylko zwierają szeregi.Deal jest prosty: Yahoo i 176 gazet należących do pięciu grup wydawniczych wspólnie będą zbierać ogłoszenia o pracy i zamieszczać je na stronach gazet oraz na Yahoo! (dokładnie w serwisie HotJobs). Portal udostępni gazetom swoją technologię. Przez pierwsze trzy miesiące testów pieniądze z ogłoszeń przejmą gazety, później partnerzy wspólnie podzielą się wpływami. Jak? Tego nie ujawniono.

Porozumienie to wyraźny krok naprzód i próba rozwiązania patowej sytuacji, która od pewnego czasu utrzymywała się na styku mediów tradycyjnych i internetowych.

Media ogólnokrajowe w gruncie rzeczy już powoli przegrywają walkę z internetowymi i coraz częściej kierują się w stronę elektronicznej subskrypcji na wzór Wall Street Journal. Duże gazety przegrywają z dwóch powodów:

  • czasu jaki upływa od wydarzenia do ukazania się porannych wydań gazet.
  • olbrzymich kosztów papieru i dystrybucji.

Prędzej czy później ich czytelników i…ogłoszeniodawców przejmie internet, bo utrata czytelników oznacza na dłuższą metę również utratę ogłoszeniodawców.

Paradoksalnie w zdecydowanie lepszej sytuacji są media regionalne i lokalne (mowa o USA). Co prawda mają mniej czytelników, ale za to wiernych i doskonale znany i opanowany rynek lokalnych ogłoszeń. Duże podmioty internetowe jak portale próbowały go przejąc, ale bez skutku. Koszt dotarcia do lokalnych społeczności jest zbyt duży, by się to opłacało.

Pomimo opanowania ogłoszeniowych rynków lokalnych, gazety regionalne też nie mają dobrej sytuacji. Spadają nakłady, a koszt stworzenia własnej infrastruktury internetowej, dzięki której mogłyby walczyć np. z Yahoo! jest zbyt duży.

To klasyczne małżeństwo z rozsądku. Jedna i druga strona ma interes zarówno w tym aby doprowadzić do porozumienia jak i wykorzystać je po to, aby po pewnym czasie opuścić partnera. Dzięki porozumieniu Yahoo! zyskuje rzecz niebagatelną: czytelnicy prasy regionalnej coraz bardziej będą przyzwyczajani do internetu i tego, że po ogłoszenie o sprzedaży samochodu niekoniecznie trzeba sięgać do prasy regionalnej. Ale gazety też sporo zyskają. Przede wszystkim doświadczenie w internecie. W pewnym momencie któryś z partnerów powie: sprawdzam i zabawa się skończy. Pytanie tylko kto i kiedy to zrobi pierwszy.

Czy do takich porozumień dojdzie w Europie i Polsce? W naszym kraju sytuacja może wyglądać bardzo ciekawie. Media lokalne i regionalne mają jeszcze słabszą pozycję w internecie niż ich amerykańscy odpowiednicy, ale też równie silną pozycję na rynku ogłoszeń lokalnych. Można sobie wyobrazić sytuację, że największe z nich porozumieją się z którymś z portali, ale w kontekście choćby nawet planów ogólnopolskiego projektu Polskapresse czy działalności Mediatak wydaje się to raczej mało realne.