4 min read

Niemiec zrobił, Polacy się pokłócili

No i mamy małą wojenkę w naszej mikrej i trochę zapyziałej polskiej sieci :-). A wszystko poszło o…zrzut ekranu strony „Der Spiegel” sprzed kilku lat, która zamieścił na swoim blogu Krzysztof Urbanowicz. Na drugi dzień tą samą grafikę opublikowały Wirtualne Media. Urbanowicz zarzucił im po raz kolejny plagiat. No zaczęło się.

Marcin Szumichora, dyrektor zarządzający i redaktor naczelny WM napisał pełen błędów list w którym odrzucił zarzuty o plagiat i zarzucił Urbanowiczowi kłamstwo. Chodzi o to, że według Szumichory, Wirtualne Media nie przegrały procesu z żadnym miesięcznikiem. Tymczasem Urbanowicz w swoim blogu stwierdził, że i owszem przegrały z Press.

Akurat w tym ostatnim przypadku sprawa jest dość prosta, aczkolwiek niepozbawiona pewnych niejasności. W rozmowie ze mną Andrzej Skworz, redaktor Naczelny Press potwierdził, że Wirtualne Media przegrały proces z Press. Niestety nie chciał więcej o tej sprawie mówić i mówiąc szczerze nie był chyba najbardziej szczęśliwy z mojego telefonu i tym, że zajmuje się tym tematem. Sugerował nawet dobre wczytanie się w pismo Szumichory, co też zrobiłem.

W piśmie Szumichory są dwa wątki: sprawa screena i domniemany proces o kradzież informacji. Jeśli chodzi o sprawę procesu to sprawa wydaje się z pozoru prosta, bo przecierz przecież Skworz zarówno w rozmowie z Urbanowiczem jak i ze mną potwierdził, ze WM przegrały proces, ale… Szumichora pisze:

To kłamstwo dla Krzysztof U. nie wystarczyło, posunął się jeszcze

dalej. Krzysztof U. napisał, że przegraliśmy kilka procesów sądowych o

kradzież informacji z jednego miesięczników … .

Krzysztof U. znany jest z tego, że lubi „naginać fakty”. Tak też

miało miejsce w tym przypadku. Żaden taki proces nigdy nie miał

miejsca, więc ciężko mówić o jakichkolwiek porażkach …

Jeśli tak twierdzi, to albo rzeczywiście nie było procesu – co jest mało prawdopodobne – bo Skworz wyraźnie potwierdził, że był i WM przegrały, albo… proces dotyczył czegoś innego niż plagiat czy jak to Szumichora nazywa „kradzież informacji”. Wówczas to Urbanowicz jest w sytuacji nie do pozazdroszczenia, bo jego stwierdzenie dość poważnie podważa zaufanie do WM. Bez wyjaśnienia czego dotyczyła sprawa WM vs Press trudno będzie dojść prawdy.

Drugi problem to ów zrzut ekranu. Tu rzecz jest dośc ciekawa, bo.. zarówno Urbanowicz jak i Szumichora nieco naginają prawo. Zrzut strony „Der Spiegel” pochodzi z serwisu „SAP Design Guild” a dokładniej z tej strony. Nawiasem mówiąc fajny tekścik tam popełnił osobnik o swojsko brzmiącym nazwisku Waloszek. No i ów Gerd Waloszek umieścił tam przykładowe zrzuty ekranu m.in. stron „Der Spiegel”.

Nawet mało uważny obserwator zauważy, ze strony przedstawione na stronie SAP Guild nieco się różnią od przedstawionych przez Urbanowicza i WM, bo nie mają ramki z reklamą. To jednak nie ma w tej akurat sprawie większego znaczenia.

**Problemem za to jest to, że ani Urbanowicz ani Wirtualne Media nie zająknęły się o źródle podanych ekranów. To trochę głupota z ich strony, bo spokojnie ilustrując swój tekst na temat domniemanego plagiatu , mogli korzystając z prawa cytatu przedstawić zrzut ekranu. Jest oczywiście jeden warunek: z podaniem źródła.

**

Tak więc trochę to tak, ze obydwoje kłócą się o coś co nie jest ich własnością. W sumie jednak trudno nie przyznać racji Urbanowiczowi, bo nawet jeśli zrzut u niego też do końca legalny nie był, to na pewno spory fragment informacji z bloga Urbanowicza, który znajdziemy w WM „sprawia wrażenie” jakby był przeklejony 🙂

Ma w zupełności rację Krzysztof Urbanowicz, że apeluje o ukrócenie praktyk Wirtualny Mediów. O tym jak to nazwano w komentarzach u Urbanowicza „newsokradzie” pisałem ja i wielokrotnie inni blogerzy, a i opinia przedstawicieli niektórych mediów jest nazwijmy to dość oględnie „taka se”.

Rezygnacja z subskrypcji WM{.imagelink}W komentarzach na blogu Urbanowicza wiele osób oświadczyło, że rezygnuje z subskrypcji Wirtualnych Mediów. Osobiście też tak czynię i zachęcam do tego innych. Obok zrzut ekranu mojego oryginalnego maila (łącznie z chyba 4 błędami 🙂 ) do WM.

P.S. Dziś wieczorem list Szumichory nagle zniknął z Wirtualnych Mediów. Mam jednak taki zwyczaj, że zawsze sobie kopiuję to o czym piszę 🙂