3 min read

Regionalna prasa w USA stawia na Creative Commons

watertown.jpg

Na blogu PressThink pojawiła się ciekawa informacja, że jedno z większych amerykańskich wydawnictw prasy regionalnej GateHouse Media postanowiło udostępnić do niekomercyjnego wykorzystania zawartość swoich gazet, m.in. Watertown TAB, na zasadach licencji Creative Commons. Oznacza to, że każdy będzie mógł legalnie wykorzystać – np. zamieszczać na blogu czy stronie – zawartość 96 regionalnych gazet wydawnictwa.

Decyzja GateHouse (wydaje 96 gazet) jest ciekawa i z pewnością wydawnictwa na całym świecie będą się przyglądały z uwagą temu eksperymentowi. Po raz pierwszy duże wydawnictwo zdecydowało się na tak radykalny krok jak podzielenie się tym, co ma najcenniejsze, czyli kontentem. Poza tym specjaliści od marketingu w sieci na pewno analizować będą opłacalność z marketingowego punktu widzenia tej decyzji, a szczególnie czy i jak wpłynie ona na czytelnictwo zarówno tradycyjnego jak i internetowego wydania gazet GateHouse Media.

GateHouse może na tym zyskać wiele, a z pewnością przychylność blogerów, których głos – szczególnie w Stanach Zjednoczonych jest ważny. Poza tym wielu z nich korzystając z artykułów gazet lokalnych, będzie mimowolnie ich ambasadorem, reklamując je w sieci. Wpłynie to zapewne na wizerunek tytułów, ich rozpoznawalność na rynku no i – to raczej pewne – ilość odwiedzin na stronach webowych.

Z drugiej jednak strony, wydawnictwo minimalnie ryzykuje, że treści, które tworzy będą wykorzystywane przez innych z czego same gazety grupy mogą nie mieć specjalnego pożytku.

U podstaw decyzji GateHouse Media z pewnością leży dość niewesoła sytuacja prasy tradycyjnej oraz coraz wyraźniejsze przesuwanie się czytelnictwa w kierunku internetu. Ochrona prawnoautorska dzieł umieszczanych w internecie jest droga, niewygodna i najczęściej nieskuteczna. Nie jest też dobra z marketingowego punktu widzenia. Internauci najprawdopodobniej tak czy siak będą kopiowali zawartość gazet, więc kto wie czy nie lepiej skorzystać na tym i udostępnić im taką możliwość legalnie.

Znamienne jest, że decyzję podjął wydawca prasy regionalnej. Paradoksalnie bowiem jej kontent jest dla wydawcy zdecydowanie droższy niż w przypadku prasy ogólnokrajowej. Dotarcie do lokalnych społeczności wymaga zatrudniania osób, które po prostu wśród nich żyją. Co prawda większość problemów, którymi żyje małe miasteczko gdzieś w dużym kraju jest ważna tylko dla jego mieszkańców, ale szczególnie w dzisiejszych czasach globalizacji mediów, może też być ważna dla całego społeczeństwa.

W Polsce zapewne jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie zanim wydawcy zdecydują się udostępniać swoją zawartość dla niekomercyjnego wykorzystania. Po pierwsze nadal lwią część ich przychodów stanowią tradycyjne, papierowe reklamy. Poza tym dostęp do internetu nie jest jeszcze tak powszechny, a co za tym idzie – czytelnictwo internetowych wydań zdecydowanie mniejsze. To z kolei przekłada się na mniejsze przychody z reklamy internetowej.

Jednak spadające nakłady prasy regionalnej i lokalnej prędzej czy później zmuszą wydawców do radykalnych ruchów. Czy będzie to podobny ruch jak w przypadku GateHouse Media? Zobaczymy.