2 min read

Google Presently – cudów brak, ale…

Cudów i fajerwerków nie ma, ale też nikt się ich nie spodziewał. Jest jednak pewne, że Presently – nowy element układanki Googla, to narzędzie dla przeciętnego internauty zupełnie wystarczające. Jeśli ktoś kompletnie nie wie czym jest GDocs to gorąco polecam ten film.

Zapowiadany od kilku miesięcy nowy element GOS (Google Operating System) ujrzał właśnie światło dzienne. Mowa oczywiście o Presently – nowym elemencie Google Docs & Spreadsheets – pakiecie programów biurowych.

Nowy element GDocs jest prostym systemem umożliwiającym stworzenie prezentacji. Niewątpliwie zaawansowani użytkownicy będą zawiedzeni brakiem animacji, przejść i innych wyrafinowanych elementów, które są standardem np. w Microsoft PowerPoint. Pytanie tylko, czy większość z nas takich elementów używa? jako stały bywalec różnego rodzaju prezentacji, mogę śmiało powiedzieć, że nie.

Presentation ma za to kilka innych zalet. Można wspólnie w kilka osób tworzyć prezentację, przeglądać ją i poprawiać, a nawet razem oglądać na ekranie. Jest import plików PowerPointa (do 10 MB), ale nie ma…eksportu. Za to można prezentację zapisać w formacie HTML.

Nie mam wątpliwości, że brak chociażby kilku wodotrysków to efekt pośpiechu w Google i nacisku rynku. Zapewne jednymi z pierwszych nowych funkcji będzie możliwość wstawienia prezentacji na stronie czy blogu oraz przynajmniej kilka animacji przejścia stron.

Aplikacje webowe stają się coraz popularniejsze i zapewne w przeciągu najbliższego roku, dwóch staną się podstawowym narzędziem pracy większości z nas. Obok Googla swoje plany ma najwyraźniej Yahoo, który kupił właśnie Zimbrę – ciekawy software, który spokojnie może konkurować z GDocs.

Jak działa Presently stworzony przy pomocy GDocs możesz się przekonać tutaj.