2 min read

Paweł Wimmer i „żenua”

Jakoś tak mam, że NIGDY nie klikam w linki w komentarzach, których autor zamiast napisać co ma na myśli, odsyła do swojego bloga. Pewnie nigdy bym się o tym wpisie nie dowiedział, gdyby nie blog Pawła Wimmera w którym odpowiada na zarzuty. Niektóre rzeczy w blogu Pawła mi się nie podobają,

na przykład polityczne poglądy autora. STOP nie tyle mi się nie podobają ile się z nimi nie zgadzam, a ich radykalizm po prostu mnie razi. Chodzi o jego lewicowy światopogląd wyrażany w niektórych notkach, oraz wojujący antyklerykalizm. Nigdy jednak nawet upity do nieprzytomności, nie podejrzewałbym Pawła o kryptoreklamę. Znam Pawła od kilkunastu lat i wiem, że mało jest tak uczciwych nie tylko dziennikarzy, ale i ludzi, jak on.

Dlatego zarzuty na tym [Jakoś tak mam, że NIGDY nie klikam w linki w komentarzach, których autor zamiast napisać co ma na myśli, odsyła do swojego bloga. Pewnie nigdy bym się o tym wpisie nie dowiedział, gdyby nie blog Pawła Wimmera w którym odpowiada na zarzuty. Niektóre rzeczy w blogu Pawła mi się nie podobają, HUGOMORE42

na przykład polityczne poglądy autora. STOP nie tyle mi się nie podobają ile się z nimi nie zgadzam, a ich radykalizm po prostu mnie razi. Chodzi o jego lewicowy światopogląd wyrażany w niektórych notkach, oraz wojujący antyklerykalizm. Nigdy jednak nawet upity do nieprzytomności, nie podejrzewałbym Pawła o kryptoreklamę. Znam Pawła od kilkunastu lat i wiem, że mało jest tak uczciwych nie tylko dziennikarzy, ale i ludzi, jak on.

Dlatego zarzuty na tym]1 to po prostu jak mawiała moja koleżanka (nawiasem mówiąc też mocno lewicująca 🙂 ): „ŻENUA” i dowód, że autor jak to się kiedyś mówiło „nie czuje bazy”. Amen