1 min read

WSJ: Za darmo nie, ale…

Rupert Murdoch – szef News Corp i właściciel Wall Street Journal podczas konferencji World Economic Forum w Davos uciął krążące od kilku miesięcy pogłoski, że WSJ zrezygnuje z płatnej subskrypcji elektronicznej wersji dziennika. Jednak jak zapewnił coraz więcej treści będzie udostępnionych bezpłatnie.

WSJ jest jednym z ostatnich dużych wydawnictw, które pobiera – i to z sukcesem – opłaty za treści dostarczane w Internecie. Za 99 USD rocznie czytelnicy dostają dostęp do pełnych wydań gazety oraz jej archiwum.

Murdoch powiedział, że co prawda nie zrezygnują z opłat, ale coraz więcej materiałów bedzie dostępne w bezpłatnej części witryny gazety. Będą to jednak głównie informacje na temat finansów. Płatne i najprawdopodobniej za dodatkową opłatą będą pogłębione analizy tworzone przez zespół i ekspertów gazety.

Wall Street Journal początkowo – jeszcze w latach 90. udostępniał swoje strony za darmo. Później z miernym skutkiem próbował wprowadzić opłaty, co niezbyt się udawało w latach internetowego boomu.

Ruch Murdocha jest z pewnością bacznie obserwowany przez innych wydawców, którzy wbrew powszechnym opiniom niezbyt dobrze w sensie finansowym, wychodzą na udostępnianiu za darmo treści.

W Polsce jedynie Rzeczpospolita i Gazeta Wyborcza próbuje zarabiać i to na dostępie do archiwum. W obydwu przypadkach z niezbyt dobrym skutkiem.