2 min read

P*prze Obamę

Kampania w USA w pełni. Mimo iż zapewne większość z nas interesuje ona jak zeszłoroczne prognozy pogody, to nie mogłem się powstrzymać, tak mnie rozbawił ten filmik.

See more funny videos at CollegeHumor

Kilka dni temu w Trójce jakaś gwiazda publicystyki (sorrki ale zapomniałem nazwiska) wypowiadając się o sytuacji na Ukrainie oświadczyła (cytuję z pamięci), że nie wyobraża sobie, aby u nas w Polsce tak jak to ma miejsce na Ukrainie, jakiś młody, zdolny artysta robił akcje przeciw np. zachodnim wartościom. Generalnie wypowiedź ta była pochwałą (u nas w Polsce) tego, co prof. Ryszard Legutko w wywiadzie „Trzeba się wreszcie wkurzyć” dla Rzeczpospolitej akurat u młodych ludzi krytykuje nazywając „stadnością”. Wystarczy umiejętnie wypromować „wroga”, ośmieszyć przeciwników, by ludność bezkrytycznie przyjęła to za swoje i nie zawsze rozumiejąc o co chodzi walczyła jak za socjalizm na Kubie.

Można to nazwać „stadnością” jak nazywa to zjawisko Legutko, a można też niechęcią do samodzielnego myślenia. Faktem jest, że jedną z cenniejszych rzeczy w Ameryce jest to, że występuje rzeczywisty pluralizm poglądów. W naszej młodej demokracji pluralizm polega mniej więcej na tym, że w radiowej Trójce jeden z panów (np. pan Wróbel) mówi drugiemu panu (panu Węglarczykowi), że nie ma racji, ale w rzeczywistości obydwoje reprezentują tę samą (najczęsciej lewicową :-)) opcję, a na koniec dla podkreślenia prowadzący pan Mann mówi swoim niezwykle przyjemnym głosem: no i znowu się nasi goście pokłócili 🙂