2 min read

Polska znika… z Paryża

Ulica Świętego Ludwika na Wyspie. Paryż.2010

Smutne jest obserwowanie odchodzenia świata, który kojarzy się z miłymi i radosnymi wspomnieniami. Takim światem były dla mnie lata 70. ubiegłego wieku, a szczególnie Paryż w którym mieszkała wówczas moja Mama i który chcąc nie chcąc (często nie chcąc :-)) odwiedzałem. Jednym z miejsc, które miło w tym mieście kojarzyłem była „Libella”, polska księgarnia na wyspie Św. Ludwika. Dziś tej księgarni już nie ma i jej współwłaścicielki – Zofii Romanowiczowej również. Zmarła wczoraj.

Ktoś kto nie był w latach 70. czy bardzo wczesnych latach 80. w Paryżu, ten nigdy nie zrozumie znaczenia tej niewielkiej księgarni na Wyspie Św. Ludwika.  Małżeństwo Romanowiczów stworzyło tam niezwykle przyjazne miejsce dla Polaków zarówno mieszkających w Paryżu jak i świeżej daty emigrantów. Wszyscy przychodzili tam pooglądać, nieraz kupić a bardzo często po prostu dostać w prezencie „Paryską Kulturę”, „Zeszyty Historyczne” czy inne emigracyjne książki.

To tam pierwszy raz widziałem „Archipelag Gułag” Sołżenicyna i będąc wówczas młodzieńcem czytającym raczej Tomasza Manna niż literaturę historyczną, przeczytałem od deski do deski. Libella była też nieoficjalnym miejscem spotkań wielu Polaków, ośrodkiem kultury niezależnej od komunistycznego wówczas państwa polskiego. Tu można było dowiedzieć się, że są tacy autorzy jak Miłosz.

Trzeba też przyznać – w czym, w sumie nie ma nic dziwnego – że w większość książek i wydarzeń kulturalnych związana była raczej z polską powojenną emigracją. Drukowano i sprzedawano oczywiście autorów z kraju np. Michnika „Kościół, Lewica, Dialog”, ale odnoszę takie wrażenie, że w zdecydowanej mniejszości.

W związku z odejściem mojej Mamy, byłem w lutym w Paryżu i chodząc po mieście „starymi” ścieżkami, które często przemierzałem z Mamą trafiłem na ulicę i Wyspę Św. Ludwika. Wiedziałem, że księgarni już nie ma, ale chciałem zobaczyć czy czasem nie pozostał jakiś ślad jej obecności, może tablica. Niestety. Powiem szczerze, nie pamiętając numeru, nawet nie potrafię powiedzieć co teraz się tam znajduje. Może galeria, których na tej ulicy zatrzęsienie a może sklep z serami jaki podczas tej ekskursji sfotografowałem.

sklep z serami na ulicy św. Ludwika w Paryżu

sklep z serami na ulicy św. Ludwika w Paryżu

Z „Libelli” pozostało mi kilka książek oraz zakładka do książek, którą można było dostać od Romanowiczów.

Zakładka - księgarnia polska na wyspie Św. Ludwika

Zakładka - księgarnia polska na wyspie Św. Ludwika