1 min read

Błaszczak kontra Hedora

Poseł PiS Mariusz Błaszczak poszedł sobie pogadać do programu Moniki Olejnik i dziwi się, że był traktowany jak był. Styl Olejnik osobiście zupełnie mi nie odpowiada, nie dlatego, że jest wyjątkowo napastliwa dla jednych polityków i zaskakująco miła dla innych. To zniosę, bo jak już oglądam czy słucham jej programy, to wiem czego mogę się spodziewać. Nie zgadzam się jednak z jej sposobem prowadzenia dyskusji, a w szczególności notorycznemu przerywaniu w pół zdania. To po prostu elementarny brak kultury.

Pomysł Błaszczaka by poskarżyć się do Rady Etyki Mediów jest kosmicznie głupi.

  • Primo: Rada Etyki Mediów nie ma żadnego wpływu na zachowanie dziennikarzy. Może sobie apelować, napominać.
  • Secundo: wysłanie protestu będzie pretekstem dla mediów nieprzychylnych Błaszczakowi by nadal wałkować sprawę w taki sposób aż ofiara stanie się katem.

Wydarzenia ostatnich tygodni pokazują, że media mają ogromny wpływ na wyniki popularności partii politycznych. Wystarczyło, że media zaczęły krytykować premiera i rząd by akcje partii rządzącej natychmiast poleciały w dół.

Niestety dziennikarze mylący swoja pracę z poglądami politycznymi byli, są i będą. Obrażanie się na nich polityków nic nie da. Trzeba to traktować jak grypę. Raz jest epidemia, a raz tylko więcej chorych.