2 min read

…a w nocy polskie redakcje śpią

Gdyby po północy gdzieś na świecie wybuchła bomba atomowa, to z niektórych polskich mediów dowiedzielibyśmy o tym dopiero rano. Takie smutne wnioski nasuwają mi się, gdy po raz kolejny okazuje się, że w nocy niektóre polskie media śpią.

Zobaczmy prosty przykład dosłownie sprzed kilku godzin. Wczoraj tuż przed północą, po zakończeniu koncertu w Manchester Arena wśród tłumu opuszczającego sale koncertową eksplodował – teraz to wiemy – ładunek wybuchowy. Doszło do paniki.

Na polskim Twitterze informacje o tym wydarzeniu pojawiły się błyskawicznie. Nie były to jednak informacje polskich serwisów informacyjnych, tylko internautów. Poniżej jeden z pierwszych przykładów:

Przez chwilę obserwowałem co się stało, przeglądając tweety z okolic Manchesteru, jednym okiem jednak spoglądając na polskie serwisy informacyjne. Te ostatnie smacznie spały.

No OK, może nie wszystkie spały. Pewnie sprawdzały informacje, bo – jak to zawsze jest w takich sytuacjach, na Twitterze panował chaos informacyjny. Wiadomo było, że na pewno coś się wydarzyło, nie wiadomo było tylko czy to zamach czy wypadek.

Poniżej pierwsze reakcje polskich mediów w porządku jak się ukazywały czyli od samej góry najpóźniejsze.

Widać, że jako pierwsza informację podały na Twitterze Gazeta Wyborcza i Rzeczpospolita – po 2 w nocy, czyli ponad 2 godziny od wypadku. Ostatnie konto twitterowe telewizji informacyjnej (sic!) TVN24 tuż po 6 rano czyli ponad 6 godzin po zdarzeniu.

Ja wiem, że to późno w nocy, kiedy większość internautów śpi, ale od mediów – szczególnie tych dużych i informacyjnych – oczekuję, że będą miały – jak głosi hasło jednej ze stacji informacyjnej – „całą prawdę, całą dobę”. Okazało się, że mają tylko, od 2 do 6 godzin później.

Gdyby to był jednorazowa wpadka, to pal sześć, ale kolejny raz jestem świadkiem takiej sytuacji. Jeśli wydarzenie jest po godzinie 23, to w naszych mediach cichosza.

Czy naprawdę to taki problem by w redakcjach największych mediów był dyżurny, który po 23 monitoruje czy nie dzieje się coś ekstra ważnego?

A gdyby tak Putin oszalał i zaatakował o północy, to co Panowie i Panie zarządzający w mediach,  Polacy dowiedzieliby się z mediów po 2 godzinach?

Ogarnijcie się.