<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Fakt się obudził</title>
	<atom:link href="http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/05/17/fakt-sie-obudzil/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/05/17/fakt-sie-obudzil/</link>
	<description>Media, dziennikarstwo, internet, nowe technologie</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2012 18:47:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>By: Jankowski bogatszy&#8230; at Dziennikarz.pl</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/05/17/fakt-sie-obudzil/comment-page-1/#comment-100</link>
		<dc:creator>Jankowski bogatszy&#8230; at Dziennikarz.pl</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 May 2006 08:25:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=104#comment-100</guid>
		<description>[...] &#8230;przynajmniej na razie  i nie zapłaci 200 tys. złotych nawiązki, jaką nałożył na niego Sąd w Koninie za pomyłkowe umieszczenie zdjęcia redaktora naczelnego &#8220;Przeglądu Konińskiego&#8221;. Sprawa idzie w kierunku, który przewidywałem, czyli prawnicy Axel Springer starają się udowodnić, że postępowanie w tej sprawie było wadliwe i odbyło się z naruszeniem prawa do obrony. Czy będzie nowa &#8220;pomroczność jasna&#8221;? Wirtualne Media opublikowały informację w której Michał Fijoł, rzecznik prasowy (a&#8217;propos uwaga dla redaktorów Wirtualnych Mediów. Okreslenie i funkcja &#8220;rzecznik prasowy&#8221; w języku polskim nie trzeba pisac aż z takim nabożeństwem i szacunkiem czyli z dużej litery!  ) Axel Springer Polska poinformował (wszystkie cytaty pochodzą z Wirtualnych Mediów): 24 maja Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie, w którym uchylił rygor natychmiastowej wykonalności wyroku zaocznego w sprawie z powództwa Stanisława Piguły, redaktora naczelnego tygodnika &#8220;Przegląd Koniński&#8221;, zwalniając tym samym Redaktora Naczelnego &#8216;Faktu&#8217; z obowiązku natychmiastowej zapłaty zasądzonej kary 200 tys. zł [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] &#8230;przynajmniej na razie  i nie zapłaci 200 tys. złotych nawiązki, jaką nałożył na niego Sąd w Koninie za pomyłkowe umieszczenie zdjęcia redaktora naczelnego &#8220;Przeglądu Konińskiego&#8221;. Sprawa idzie w kierunku, który przewidywałem, czyli prawnicy Axel Springer starają się udowodnić, że postępowanie w tej sprawie było wadliwe i odbyło się z naruszeniem prawa do obrony. Czy będzie nowa &#8220;pomroczność jasna&#8221;? Wirtualne Media opublikowały informację w której Michał Fijoł, rzecznik prasowy (a&#8217;propos uwaga dla redaktorów Wirtualnych Mediów. Okreslenie i funkcja &#8220;rzecznik prasowy&#8221; w języku polskim nie trzeba pisac aż z takim nabożeństwem i szacunkiem czyli z dużej litery!  ) Axel Springer Polska poinformował (wszystkie cytaty pochodzą z Wirtualnych Mediów): 24 maja Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie, w którym uchylił rygor natychmiastowej wykonalności wyroku zaocznego w sprawie z powództwa Stanisława Piguły, redaktora naczelnego tygodnika &#8220;Przegląd Koniński&#8221;, zwalniając tym samym Redaktora Naczelnego &#8216;Faktu&#8217; z obowiązku natychmiastowej zapłaty zasądzonej kary 200 tys. zł [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sms</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/05/17/fakt-sie-obudzil/comment-page-1/#comment-3763</link>
		<dc:creator>sms</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 May 2006 14:10:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=104#comment-3763</guid>
		<description>&lt;b&gt;@mossak&lt;/b&gt; na sto procent to kiedys wszyscy umrzemy. Oczywiscie pewnosci nie mam 100 procentowej, ale taka na 99 proc., ze kare otrzymal Grzegorz Jankowski, pelniacy funkcje redaktora naczelnego, a nie redaktor naczelny. Oczywiscie watpliwosci rozwialo by przeczytanie wyroku, bo tam jest to wyrazone.&lt;br&gt;Co do ciagania po sadach naczelnych, to oczywiscie, ze w sprawach cywilnych jak i z przepsiow prawa autorskiego skarzy sie dwie osoby: sprawce (np. dziennikarza) oraz redaktora naczelnego, jako osobe, ktora sprawuje nadzor nad wydawnictwem i odpowiada (karnie tez) za calosc.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>@mossak</b> na sto procent to kiedys wszyscy umrzemy. Oczywiscie pewnosci nie mam 100 procentowej, ale taka na 99 proc., ze kare otrzymal Grzegorz Jankowski, pelniacy funkcje redaktora naczelnego, a nie redaktor naczelny. Oczywiscie watpliwosci rozwialo by przeczytanie wyroku, bo tam jest to wyrazone.<br />Co do ciagania po sadach naczelnych, to oczywiscie, ze w sprawach cywilnych jak i z przepsiow prawa autorskiego skarzy sie dwie osoby: sprawce (np. dziennikarza) oraz redaktora naczelnego, jako osobe, ktora sprawuje nadzor nad wydawnictwem i odpowiada (karnie tez) za calosc.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sms</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/05/17/fakt-sie-obudzil/comment-page-1/#comment-95</link>
		<dc:creator>sms</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 May 2006 07:10:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=104#comment-95</guid>
		<description>&lt;b&gt;@mossak&lt;/b&gt; na sto procent to kiedys wszyscy umrzemy. Oczywiscie pewnosci nie mam 100 procentowej, ale taka na 99 proc., ze kare otrzymal Grzegorz Jankowski, pelniacy funkcje redaktora naczelnego, a nie redaktor naczelny. Oczywiscie watpliwosci rozwialo by przeczytanie wyroku, bo tam jest to wyrazone.
Co do ciagania po sadach naczelnych, to oczywiscie, ze w sprawach cywilnych jak i z przepsiow prawa autorskiego skarzy sie dwie osoby: sprawce (np. dziennikarza) oraz redaktora naczelnego, jako osobe, ktora sprawuje nadzor nad wydawnictwem i odpowiada (karnie tez) za calosc.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>@mossak</b> na sto procent to kiedys wszyscy umrzemy. Oczywiscie pewnosci nie mam 100 procentowej, ale taka na 99 proc., ze kare otrzymal Grzegorz Jankowski, pelniacy funkcje redaktora naczelnego, a nie redaktor naczelny. Oczywiscie watpliwosci rozwialo by przeczytanie wyroku, bo tam jest to wyrazone.<br />
Co do ciagania po sadach naczelnych, to oczywiscie, ze w sprawach cywilnych jak i z przepsiow prawa autorskiego skarzy sie dwie osoby: sprawce (np. dziennikarza) oraz redaktora naczelnego, jako osobe, ktora sprawuje nadzor nad wydawnictwem i odpowiada (karnie tez) za calosc.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mossak</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/05/17/fakt-sie-obudzil/comment-page-1/#comment-3762</link>
		<dc:creator>Mossak</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 May 2006 06:06:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=104#comment-3762</guid>
		<description>&lt;b&gt;@sms&lt;/b&gt;: Ja zapamietalem z prawa prasowego, ze po jakims tam wyroku sadu apelacyjnego nie ciaga sie po sadach danej osoby, tylko osobe sprawujaca stanowisko redaktora naczelnego = to nie osoba prywatna naczelnego ma wyplacic odszkodowanie, a instytucja redaktora naczelnego = AS. Tak moje rozumowanie idzie... bardzo mozliwe ze sie myle - po pierwsze, pamiec mam zawodna do takich spraw, po drugie, zajecia mielismy z raczej marnym mecenasina... &lt;br&gt;Wiec moje pytanie: czy jestes stuprocentowo pewien, ze naczelny ma to pokryc z wlasnej, prywatnej kieszeni?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>@sms</b>: Ja zapamietalem z prawa prasowego, ze po jakims tam wyroku sadu apelacyjnego nie ciaga sie po sadach danej osoby, tylko osobe sprawujaca stanowisko redaktora naczelnego = to nie osoba prywatna naczelnego ma wyplacic odszkodowanie, a instytucja redaktora naczelnego = AS. Tak moje rozumowanie idzie&#8230; bardzo mozliwe ze sie myle &#8211; po pierwsze, pamiec mam zawodna do takich spraw, po drugie, zajecia mielismy z raczej marnym mecenasina&#8230; <br />Wiec moje pytanie: czy jestes stuprocentowo pewien, ze naczelny ma to pokryc z wlasnej, prywatnej kieszeni?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mossak</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/05/17/fakt-sie-obudzil/comment-page-1/#comment-94</link>
		<dc:creator>Mossak</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 May 2006 23:06:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=104#comment-94</guid>
		<description>&lt;b&gt;@sms&lt;/b&gt;: Ja zapamietalem z prawa prasowego, ze po jakims tam wyroku sadu apelacyjnego nie ciaga sie po sadach danej osoby, tylko osobe sprawujaca stanowisko redaktora naczelnego =&gt; to nie osoba prywatna naczelnego ma wyplacic odszkodowanie, a instytucja redaktora naczelnego =&gt; AS. Tak moje rozumowanie idzie... bardzo mozliwe ze sie myle - po pierwsze, pamiec mam zawodna do takich spraw, po drugie, zajecia mielismy z raczej marnym mecenasina... 
Wiec moje pytanie: czy jestes stuprocentowo pewien, ze naczelny ma to pokryc z wlasnej, prywatnej kieszeni?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>@sms</b>: Ja zapamietalem z prawa prasowego, ze po jakims tam wyroku sadu apelacyjnego nie ciaga sie po sadach danej osoby, tylko osobe sprawujaca stanowisko redaktora naczelnego =&gt; to nie osoba prywatna naczelnego ma wyplacic odszkodowanie, a instytucja redaktora naczelnego =&gt; AS. Tak moje rozumowanie idzie&#8230; bardzo mozliwe ze sie myle &#8211; po pierwsze, pamiec mam zawodna do takich spraw, po drugie, zajecia mielismy z raczej marnym mecenasina&#8230;<br />
Wiec moje pytanie: czy jestes stuprocentowo pewien, ze naczelny ma to pokryc z wlasnej, prywatnej kieszeni?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sms</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/05/17/fakt-sie-obudzil/comment-page-1/#comment-3761</link>
		<dc:creator>sms</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 May 2006 01:35:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=104#comment-3761</guid>
		<description>&lt;b&gt;ad recber:&lt;/b&gt; Myslę, że po pierwsze: porównujesz dwie rózne rzeczy. Prawo do popełnienia błędu jest zupełnie czym innym niż na przykłąd nietrafiona inwestycja. Prawo do popełnienia błędu przez np. dziennikarza, lekarza, nauczyciela i przedsiębiorcę jest takie samo. Gdyby przedsiębiorca np. zamienił imię z nazwiskiem w zeznaniu skarbowym, to też był bym przeciwny aby odstal za to 200 tys. zlo kary.&lt;br&gt;Nie to jednak jest ważne. Dziennikarz ma prawo do popelniania bledu, ale tak naprawde to za ten blad powinien placic wydawca, bo to on jest przedsiebiorca i on zarabia na wydawaniu np. gazety. W wypadku Faktu, nie kwestionuje wysokosci kary, tylko to, ze tak wysoka kare dano dziennikarzowi (w tym wypadku redaktorowi naczelnemu), a nie wydawcy. To jest oburzajace, bo abstrahujac od sytuacji, spowoduje, ze dziennikarz siedem razy sie zastanowi, zanim podejmie ryzykowna decyzje, ktora moze albo i nie być w interesie opinii publicznej. Jednym zdaniem, jesli zmusi sie dziennikarzy do zaniechania podejmowania ryzyka, to opredzej czy pozniej gazety beda sie skladac z tekstow powstalych na podstawie informacji prasowych partiu politycznych, a specjalistyczn prasa skladac się bedzie z informacji sluzb PR producentow.&lt;br&gt;Co do reszty, to znaczy, ze zniewazaono niewinnego czlowieka, dziennikarz popelnil potworny blad i dco do samej kwesti ukarania - absolutnie sie zgadzam, tylko powtarzam jeszcze raz: koszty finansowe powinien poniesc wydawca, a nie dziennikarz.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>ad recber:</b> Myslę, że po pierwsze: porównujesz dwie rózne rzeczy. Prawo do popełnienia błędu jest zupełnie czym innym niż na przykłąd nietrafiona inwestycja. Prawo do popełnienia błędu przez np. dziennikarza, lekarza, nauczyciela i przedsiębiorcę jest takie samo. Gdyby przedsiębiorca np. zamienił imię z nazwiskiem w zeznaniu skarbowym, to też był bym przeciwny aby odstal za to 200 tys. zlo kary.<br />Nie to jednak jest ważne. Dziennikarz ma prawo do popelniania bledu, ale tak naprawde to za ten blad powinien placic wydawca, bo to on jest przedsiebiorca i on zarabia na wydawaniu np. gazety. W wypadku Faktu, nie kwestionuje wysokosci kary, tylko to, ze tak wysoka kare dano dziennikarzowi (w tym wypadku redaktorowi naczelnemu), a nie wydawcy. To jest oburzajace, bo abstrahujac od sytuacji, spowoduje, ze dziennikarz siedem razy sie zastanowi, zanim podejmie ryzykowna decyzje, ktora moze albo i nie być w interesie opinii publicznej. Jednym zdaniem, jesli zmusi sie dziennikarzy do zaniechania podejmowania ryzyka, to opredzej czy pozniej gazety beda sie skladac z tekstow powstalych na podstawie informacji prasowych partiu politycznych, a specjalistyczn prasa skladac się bedzie z informacji sluzb PR producentow.<br />Co do reszty, to znaczy, ze zniewazaono niewinnego czlowieka, dziennikarz popelnil potworny blad i dco do samej kwesti ukarania &#8211; absolutnie sie zgadzam, tylko powtarzam jeszcze raz: koszty finansowe powinien poniesc wydawca, a nie dziennikarz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: recber</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/05/17/fakt-sie-obudzil/comment-page-1/#comment-3760</link>
		<dc:creator>recber</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 May 2006 22:08:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=104#comment-3760</guid>
		<description>&quot;tak wysoka kara a przede wszystkim dla redaktora naczelnego nie powinna mieć miejsca (...) [to:] &quot;kwestia prycypialna czyli wolności prasy i jej prawa do błędu&quot;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Co to niby jest prawo do błędu? Co to za wartość? W ten sposób każdy przestępca, morderca czy nieuczciwy kontrahent może się tłumaczyć - och, popełniłem błąd, moje prawo, nie skazujcie mnie. Żaden przedsiębiorca w czasie robienia interesów nie ma jakiegoś prawa do błędu - czemuż to niby gazeta (też normalna, komercyjna firma) miałaby takie mieć? W imię wolności prasy? Wolność działalności gospodarczej jest równie ważna, co nie zmienia faktu, że trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów. Jak firma się pomyli z inwestycją to żaden bank jej nie podaruje i nikt gazetom darować nie powinien. &lt;br&gt;Poza tym wolność prasy nie jest wartością nadrzędną wobec naczelnej wartości, jaką jest godność i wolność pojedynczego człowieka, w tym przypadku zniesławionego. Kiedy dziennikarz o tym zapomina, to jest to typowy przejaw arogancji czwartej władzy, która zapomina, że ma służyć jednostkom, a nie samej sobie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;tak wysoka kara a przede wszystkim dla redaktora naczelnego nie powinna mieć miejsca (&#8230;) [to:] &#8220;kwestia prycypialna czyli wolności prasy i jej prawa do błędu&#8221;</p>
<p>Co to niby jest prawo do błędu? Co to za wartość? W ten sposób każdy przestępca, morderca czy nieuczciwy kontrahent może się tłumaczyć &#8211; och, popełniłem błąd, moje prawo, nie skazujcie mnie. Żaden przedsiębiorca w czasie robienia interesów nie ma jakiegoś prawa do błędu &#8211; czemuż to niby gazeta (też normalna, komercyjna firma) miałaby takie mieć? W imię wolności prasy? Wolność działalności gospodarczej jest równie ważna, co nie zmienia faktu, że trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów. Jak firma się pomyli z inwestycją to żaden bank jej nie podaruje i nikt gazetom darować nie powinien. <br />Poza tym wolność prasy nie jest wartością nadrzędną wobec naczelnej wartości, jaką jest godność i wolność pojedynczego człowieka, w tym przypadku zniesławionego. Kiedy dziennikarz o tym zapomina, to jest to typowy przejaw arogancji czwartej władzy, która zapomina, że ma służyć jednostkom, a nie samej sobie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sms</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/05/17/fakt-sie-obudzil/comment-page-1/#comment-93</link>
		<dc:creator>sms</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 May 2006 18:35:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=104#comment-93</guid>
		<description>&lt;b&gt;ad recber:&lt;/b&gt; Myslę, że po pierwsze: porównujesz dwie rózne rzeczy. Prawo do popełnienia błędu jest zupełnie czym innym niż na przykłąd nietrafiona inwestycja. Prawo do popełnienia błędu przez np. dziennikarza, lekarza, nauczyciela i przedsiębiorcę jest takie samo. Gdyby przedsiębiorca np. zamienił imię z nazwiskiem w zeznaniu skarbowym, to też był bym przeciwny aby odstal za to 200 tys. zlo kary.
Nie to jednak jest ważne. Dziennikarz ma prawo do popelniania bledu, ale tak naprawde to za ten blad powinien placic wydawca, bo to on jest przedsiebiorca i on zarabia na wydawaniu np. gazety. W wypadku Faktu, nie kwestionuje wysokosci kary, tylko to, ze tak wysoka kare dano dziennikarzowi (w tym wypadku redaktorowi naczelnemu), a nie wydawcy. To jest oburzajace, bo abstrahujac od sytuacji, spowoduje, ze dziennikarz siedem razy sie zastanowi, zanim podejmie ryzykowna decyzje, ktora moze albo i nie być w interesie opinii publicznej. Jednym zdaniem, jesli zmusi sie dziennikarzy do zaniechania podejmowania ryzyka, to opredzej czy pozniej gazety beda sie skladac z tekstow powstalych na podstawie informacji prasowych partiu politycznych, a specjalistyczn prasa skladac się bedzie z informacji sluzb PR producentow.
Co do reszty, to znaczy, ze zniewazaono niewinnego czlowieka, dziennikarz popelnil potworny blad i dco do samej kwesti ukarania - absolutnie sie zgadzam, tylko powtarzam jeszcze raz: koszty finansowe powinien poniesc wydawca, a nie dziennikarz.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>ad recber:</b> Myslę, że po pierwsze: porównujesz dwie rózne rzeczy. Prawo do popełnienia błędu jest zupełnie czym innym niż na przykłąd nietrafiona inwestycja. Prawo do popełnienia błędu przez np. dziennikarza, lekarza, nauczyciela i przedsiębiorcę jest takie samo. Gdyby przedsiębiorca np. zamienił imię z nazwiskiem w zeznaniu skarbowym, to też był bym przeciwny aby odstal za to 200 tys. zlo kary.<br />
Nie to jednak jest ważne. Dziennikarz ma prawo do popelniania bledu, ale tak naprawde to za ten blad powinien placic wydawca, bo to on jest przedsiebiorca i on zarabia na wydawaniu np. gazety. W wypadku Faktu, nie kwestionuje wysokosci kary, tylko to, ze tak wysoka kare dano dziennikarzowi (w tym wypadku redaktorowi naczelnemu), a nie wydawcy. To jest oburzajace, bo abstrahujac od sytuacji, spowoduje, ze dziennikarz siedem razy sie zastanowi, zanim podejmie ryzykowna decyzje, ktora moze albo i nie być w interesie opinii publicznej. Jednym zdaniem, jesli zmusi sie dziennikarzy do zaniechania podejmowania ryzyka, to opredzej czy pozniej gazety beda sie skladac z tekstow powstalych na podstawie informacji prasowych partiu politycznych, a specjalistyczn prasa skladac się bedzie z informacji sluzb PR producentow.<br />
Co do reszty, to znaczy, ze zniewazaono niewinnego czlowieka, dziennikarz popelnil potworny blad i dco do samej kwesti ukarania &#8211; absolutnie sie zgadzam, tylko powtarzam jeszcze raz: koszty finansowe powinien poniesc wydawca, a nie dziennikarz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: recber</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/05/17/fakt-sie-obudzil/comment-page-1/#comment-92</link>
		<dc:creator>recber</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 May 2006 15:08:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=104#comment-92</guid>
		<description>&quot;tak wysoka kara a przede wszystkim dla redaktora naczelnego nie powinna mieć miejsca (...) [to:] &quot;kwestia prycypialna czyli wolności prasy i jej prawa do błędu&quot;

Co to niby jest prawo do błędu? Co to za wartość? W ten sposób każdy przestępca, morderca czy nieuczciwy kontrahent może się tłumaczyć - och, popełniłem błąd, moje prawo, nie skazujcie mnie. Żaden przedsiębiorca w czasie robienia interesów nie ma jakiegoś prawa do błędu - czemuż to niby gazeta (też normalna, komercyjna firma) miałaby takie mieć? W imię wolności prasy? Wolność działalności gospodarczej jest równie ważna, co nie zmienia faktu, że trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów. Jak firma się pomyli z inwestycją to żaden bank jej nie podaruje i nikt gazetom darować nie powinien. 
Poza tym wolność prasy nie jest wartością nadrzędną wobec naczelnej wartości, jaką jest godność i wolność pojedynczego człowieka, w tym przypadku zniesławionego. Kiedy dziennikarz o tym zapomina, to jest to typowy przejaw arogancji czwartej władzy, która zapomina, że ma służyć jednostkom, a nie samej sobie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;tak wysoka kara a przede wszystkim dla redaktora naczelnego nie powinna mieć miejsca (&#8230;) [to:] &#8220;kwestia prycypialna czyli wolności prasy i jej prawa do błędu&#8221;</p>
<p>Co to niby jest prawo do błędu? Co to za wartość? W ten sposób każdy przestępca, morderca czy nieuczciwy kontrahent może się tłumaczyć &#8211; och, popełniłem błąd, moje prawo, nie skazujcie mnie. Żaden przedsiębiorca w czasie robienia interesów nie ma jakiegoś prawa do błędu &#8211; czemuż to niby gazeta (też normalna, komercyjna firma) miałaby takie mieć? W imię wolności prasy? Wolność działalności gospodarczej jest równie ważna, co nie zmienia faktu, że trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów. Jak firma się pomyli z inwestycją to żaden bank jej nie podaruje i nikt gazetom darować nie powinien.<br />
Poza tym wolność prasy nie jest wartością nadrzędną wobec naczelnej wartości, jaką jest godność i wolność pojedynczego człowieka, w tym przypadku zniesławionego. Kiedy dziennikarz o tym zapomina, to jest to typowy przejaw arogancji czwartej władzy, która zapomina, że ma służyć jednostkom, a nie samej sobie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: funky</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/05/17/fakt-sie-obudzil/comment-page-1/#comment-3759</link>
		<dc:creator>funky</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 May 2006 00:54:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=104#comment-3759</guid>
		<description>ad sms&lt;br&gt;&lt;br&gt;Teoretycznie masz rację, tylko że:&lt;br&gt;- dzienikarzowi zasądzono tak dużą kwotę, bo prawnicy Axla nie zdążyli tym razem zawrzeć ratującej mu tyłek ugody (jak robili to dziesiątki razy). I dobrze, bo inaczej nigdy byśmy się o tym nie dowiedzieli.&lt;br&gt;- jest to jedna z większych wpadek, bo zarzut pedofilii postawiono (w półmilionowym nakładzie) Bogu ducha winnemu człowiekowi, do tego też dziennikarzowi&lt;br&gt;- błąd był niewątpliwie głupi, bo jeżeli redakcja zamiast zdjęcie pedofila daje zdjęcie człowieka, który tego pedofila ścigał, to jest to czyste kretyństwo. I nieważne, czy wynika to z braku kompetencji, niedbalstwa czy przekonania, że jak się prcuje w Fakcie, to wszystko wolno. Błąd ostał popełniony, konsekwencje trzeba ponieść. Tak robią ludzie dorośli. &lt;br&gt;Rozumiem, że chodzi o kwotę 200 tys zł. No cóż, najwyżej redaktor Jankowski nie kupi sobie nowego auta. Ale może się czegoś nauczy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ad sms</p>
<p>Teoretycznie masz rację, tylko że:<br />- dzienikarzowi zasądzono tak dużą kwotę, bo prawnicy Axla nie zdążyli tym razem zawrzeć ratującej mu tyłek ugody (jak robili to dziesiątki razy). I dobrze, bo inaczej nigdy byśmy się o tym nie dowiedzieli.<br />- jest to jedna z większych wpadek, bo zarzut pedofilii postawiono (w półmilionowym nakładzie) Bogu ducha winnemu człowiekowi, do tego też dziennikarzowi<br />- błąd był niewątpliwie głupi, bo jeżeli redakcja zamiast zdjęcie pedofila daje zdjęcie człowieka, który tego pedofila ścigał, to jest to czyste kretyństwo. I nieważne, czy wynika to z braku kompetencji, niedbalstwa czy przekonania, że jak się prcuje w Fakcie, to wszystko wolno. Błąd ostał popełniony, konsekwencje trzeba ponieść. Tak robią ludzie dorośli. <br />Rozumiem, że chodzi o kwotę 200 tys zł. No cóż, najwyżej redaktor Jankowski nie kupi sobie nowego auta. Ale może się czegoś nauczy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

