<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Second Renesans? Tylko po co?</title>
	<atom:link href="http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/07/04/second-renesans/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/07/04/second-renesans/</link>
	<description>Media, dziennikarstwo, internet, nowe technologie</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2012 18:47:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>By: Justin</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/07/04/second-renesans/comment-page-1/#comment-3801</link>
		<dc:creator>Justin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Mar 2007 17:54:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=141#comment-3801</guid>
		<description>No, teraz chyba, po czasie od tej notki, możesz powiedzieć że się myliłeś? I teraz to się nazywa &lt;a href=&quot;http://eioba.com&quot;&gt;eioba.com&lt;/a&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No, teraz chyba, po czasie od tej notki, możesz powiedzieć że się myliłeś? I teraz to się nazywa <a href="http://eioba.com">eioba.com</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Justin</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/07/04/second-renesans/comment-page-1/#comment-1765</link>
		<dc:creator>Justin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Mar 2007 11:54:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=141#comment-1765</guid>
		<description>No, teraz chyba, po czasie od tej notki, możesz powiedzieć że się myliłeś? I teraz to się nazywa eioba.com</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No, teraz chyba, po czasie od tej notki, możesz powiedzieć że się myliłeś? I teraz to się nazywa eioba.com</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Fidd</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/07/04/second-renesans/comment-page-1/#comment-3800</link>
		<dc:creator>Fidd</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Jul 2006 03:49:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=141#comment-3800</guid>
		<description>Przyjrzałem się temu serwisowi i mam wrażenie że po prostu &quot;odwaliłeś&quot; jego recenzję. Nie wiem skąd pomysł z przyrównaniem &lt;a href=&quot;http://eioba.com&quot;&gt;eioba.com&lt;/a&gt; do &quot;dziennikarstwa obywatelskiego&quot;. Z tego co zdąrzyłem się zaorientować eioba to próba stworzenia wielkiej bazy artykułów - i to nie tylko tych pisanych przez redaktorów-amatorów, ale również tworzonych przez specjalistów z danych dziedzin.&lt;br&gt;&lt;br&gt;P.S. Natrafiłem na tą notkę: &lt;a href=&quot;http://blog.eioba.com/?p=19language=pl&quot;&gt;http://blog.eioba.com/?p=19language=pl&lt;/a&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przyjrzałem się temu serwisowi i mam wrażenie że po prostu &#8220;odwaliłeś&#8221; jego recenzję. Nie wiem skąd pomysł z przyrównaniem <a href="http://eioba.com">eioba.com</a> do &#8220;dziennikarstwa obywatelskiego&#8221;. Z tego co zdąrzyłem się zaorientować eioba to próba stworzenia wielkiej bazy artykułów &#8211; i to nie tylko tych pisanych przez redaktorów-amatorów, ale również tworzonych przez specjalistów z danych dziedzin.</p>
<p>P.S. Natrafiłem na tą notkę: <a href="http://blog.eioba.com/?p=19language=pl">http://blog.eioba.com/?p=19language=pl</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Fidd</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/07/04/second-renesans/comment-page-1/#comment-274</link>
		<dc:creator>Fidd</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Jul 2006 20:49:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=141#comment-274</guid>
		<description>Przyjrzałem się temu serwisowi i mam wrażenie że po prostu &quot;odwaliłeś&quot; jego recenzję. Nie wiem skąd pomysł z przyrównaniem eioba.com do &quot;dziennikarstwa obywatelskiego&quot;. Z tego co zdąrzyłem się zaorientować eioba to próba stworzenia wielkiej bazy artykułów - i to nie tylko tych pisanych przez redaktorów-amatorów, ale również tworzonych przez specjalistów z danych dziedzin.

P.S. Natrafiłem na tą notkę: http://blog.eioba.com/?p=19&amp;language=pl</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przyjrzałem się temu serwisowi i mam wrażenie że po prostu &#8220;odwaliłeś&#8221; jego recenzję. Nie wiem skąd pomysł z przyrównaniem eioba.com do &#8220;dziennikarstwa obywatelskiego&#8221;. Z tego co zdąrzyłem się zaorientować eioba to próba stworzenia wielkiej bazy artykułów &#8211; i to nie tylko tych pisanych przez redaktorów-amatorów, ale również tworzonych przez specjalistów z danych dziedzin.</p>
<p>P.S. Natrafiłem na tą notkę: <a href="http://blog.eioba.com/?p=19&#038;language=pl" rel="nofollow">http://blog.eioba.com/?p=19&#038;language=pl</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sms</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/07/04/second-renesans/comment-page-1/#comment-3799</link>
		<dc:creator>sms</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Jul 2006 00:42:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=141#comment-3799</guid>
		<description>Adam, Nie skopiowałem tego tekstu, a teraz jest inny - z Gazety Poznanskiej :-)&lt;br&gt;W każdym razie w pierwotnej wersji było omówienie informacji papowskiej i...tekst był podpisany imieniem i nazwiskiem autora.&lt;br&gt;Nie mam nic przeciw omowieniom a nawet drukowaniu informacji agencyjnych. W koncu po to sa. Oczywiscie pod warunkiem, ze podane jest zródło. Pisze to juz ktorys raz. Nie w tym jest problem, ale w tym, ze moim zdaniem dziennikarstwo obywatelskie nie powinno być &quot;onetowaniem&quot;. Przez onetowanie rozumiem prace polegajaca na tym, ze pracownik portalu robi copy informacji agencyjnej. To nie jest dziennikarstwo, nie mowiac juz o obywatelskim. Zaleta dziennikarstwa obywatelskiego - i powtarzam to juz ktorys raz -  jest to, że teksty sa oryginalne i stworzone przez autorow na podstawie wlasnych zrodel.&lt;br&gt;W przypadku informacji z Irkucka dlatego zadawalem pytanie czy autor tam byl, bo napisal tekst autorski (nie napisal, ze jest to na podstawie informacji papowskiej), gdzie tylko w jednym jesli dobrze pamietam miejscu powolal sie np. na PAP. W rzeczywistosci bylo to omowienie informacji papowskiej. Oczywiscie, ze dziennikarz nie musi byc na miejscu, aby o nim pisal. Jednak jesli korzysta z innych zrodel - a jesli nie byl na miejscu - to powinien to b. dokladnie i szczegolowo zaznaczyc.&lt;br&gt;&lt;br&gt;A teraz zadanie konkursowe? Czy w tekscie ktory jest teraz (o katastrofie w Irkucku z Gazety Poznańskiej)- oraz wielu innych - jest lamane prawo autorskie? &lt;br&gt;&lt;br&gt;Podpowiedź: przeczytaj dokłądnie Rozdział 3 Ustawy o Prawie Autorskim :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Adam, Nie skopiowałem tego tekstu, a teraz jest inny &#8211; z Gazety Poznanskiej :-)<br />W każdym razie w pierwotnej wersji było omówienie informacji papowskiej i&#8230;tekst był podpisany imieniem i nazwiskiem autora.<br />Nie mam nic przeciw omowieniom a nawet drukowaniu informacji agencyjnych. W koncu po to sa. Oczywiscie pod warunkiem, ze podane jest zródło. Pisze to juz ktorys raz. Nie w tym jest problem, ale w tym, ze moim zdaniem dziennikarstwo obywatelskie nie powinno być &#8220;onetowaniem&#8221;. Przez onetowanie rozumiem prace polegajaca na tym, ze pracownik portalu robi copy informacji agencyjnej. To nie jest dziennikarstwo, nie mowiac juz o obywatelskim. Zaleta dziennikarstwa obywatelskiego &#8211; i powtarzam to juz ktorys raz &#8211;  jest to, że teksty sa oryginalne i stworzone przez autorow na podstawie wlasnych zrodel.<br />W przypadku informacji z Irkucka dlatego zadawalem pytanie czy autor tam byl, bo napisal tekst autorski (nie napisal, ze jest to na podstawie informacji papowskiej), gdzie tylko w jednym jesli dobrze pamietam miejscu powolal sie np. na PAP. W rzeczywistosci bylo to omowienie informacji papowskiej. Oczywiscie, ze dziennikarz nie musi byc na miejscu, aby o nim pisal. Jednak jesli korzysta z innych zrodel &#8211; a jesli nie byl na miejscu &#8211; to powinien to b. dokladnie i szczegolowo zaznaczyc.</p>
<p>A teraz zadanie konkursowe? Czy w tekscie ktory jest teraz (o katastrofie w Irkucku z Gazety Poznańskiej)- oraz wielu innych &#8211; jest lamane prawo autorskie? </p>
<p>Podpowiedź: przeczytaj dokłądnie Rozdział 3 Ustawy o Prawie Autorskim :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Adam Plona</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/07/04/second-renesans/comment-page-1/#comment-3798</link>
		<dc:creator>Adam Plona</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Jul 2006 00:07:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=141#comment-3798</guid>
		<description>Ach, niektorzy maja wakacje :))&lt;br&gt;&lt;br&gt;Katastrofa w Irkucku byla dokladnie tym, co podal PAP w serwisie. Byc moze Onet ma wykupiony inny rodzaj subskrypcji, stad pewne roznice. Omowienia zdarzaja sie w przypadku rewelacji zaslyszanych z innych mediow. Na przyklad, kiedy Radio Zet podalo informacje o zmianie w rzadzie. Zwroc uwage, ze wszystkie media przekazaly te informacje, omawiajac ja i powolujac sie na radio.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Pozdrawiam spod klimatyzacji :)&lt;br&gt;&lt;br&gt;PS dziennikarz niekoniecznie musi byc na miejscu zdarzenia by o nim pisac ;)&lt;br&gt;PSS iThink i Wiadomosci24 to dwa bardzo rozne miejsca w sieci.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ach, niektorzy maja wakacje :))</p>
<p>Katastrofa w Irkucku byla dokladnie tym, co podal PAP w serwisie. Byc moze Onet ma wykupiony inny rodzaj subskrypcji, stad pewne roznice. Omowienia zdarzaja sie w przypadku rewelacji zaslyszanych z innych mediow. Na przyklad, kiedy Radio Zet podalo informacje o zmianie w rzadzie. Zwroc uwage, ze wszystkie media przekazaly te informacje, omawiajac ja i powolujac sie na radio.</p>
<p>Pozdrawiam spod klimatyzacji :)</p>
<p>PS dziennikarz niekoniecznie musi byc na miejscu zdarzenia by o nim pisac ;)<br />PSS iThink i Wiadomosci24 to dwa bardzo rozne miejsca w sieci.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sms</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/07/04/second-renesans/comment-page-1/#comment-3797</link>
		<dc:creator>sms</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jul 2006 22:44:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=141#comment-3797</guid>
		<description>&lt;a target=&quot;_blank&quot; href=&quot;http://www.zonefivesoftware.com/SportTracks/index.html&quot;&gt;biegania&lt;/a&gt;, więc nie zauważyłem, ze Twoja odpowiedz Spam Karma dał do moderacji:-)&lt;br&gt;No ale co do meritum. Ja w sumie nie zarzucałem, że łamane jest prawo autorskie chociaż oczywiście zasugerowałem, że jest &quot;naginane&quot;. Otóż kuknij sobie na notkę o katastrofie samolotu w Irkucku, porównaj ją z tym co np. za PAPem dał On(I)et a następnie zadaj sobie pytanie: czy podpisany pod tą informacją dziennikarz byłw tym Irkucku, rozmawiał z tymi ludźmi etc.? Oczywiście nie. Faktem jest, że pisze on jak podała agencja (i tu chyba jest PAP albo jakaś inna agencja), ale to jest właśnie przykład omówienia tekstu agencyjnego. Zamiast omawiac tekst agencyjny (po co, jak i tak nie bedzie szybszy od agencji) autor mógłby zając się czymś bardziej twórczym: np. napisać coś o katastrofach tych samolotów, jakie sa ich słabe punkty, zadzwonić do Lotu i spróbować pogadać z pilotami na temat lotniska w Irkucku etc. Jednym słowem zrobić coś TWÓRCZEGO, a nie omawiać czyjąś pracę.&lt;br&gt;I żeby nie było niedomówień: nie jestem przeciwnikiem takich serwisów jak Second Renesans, Wiadomości24.pl czy iThink.pl. Wręcz przeciwnie cholernie im dopinguje, co jednak a może własnie dlatego mam prawo do krytyki. Krytyki, a nie krytykanctwa. Tak samo Ty masz prawo - na moim blogu do krytyki mojej krytyki. Na tym polega potęga internetu i jego przewaga nad mediami &quot;sterowanymi&quot;. To była po prostu dobra rada &quot;wujka SMS&quot; :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a target="_blank" href="http://www.zonefivesoftware.com/SportTracks/index.html">biegania</a>, więc nie zauważyłem, ze Twoja odpowiedz Spam Karma dał do moderacji:-)<br />No ale co do meritum. Ja w sumie nie zarzucałem, że łamane jest prawo autorskie chociaż oczywiście zasugerowałem, że jest &#8220;naginane&#8221;. Otóż kuknij sobie na notkę o katastrofie samolotu w Irkucku, porównaj ją z tym co np. za PAPem dał On(I)et a następnie zadaj sobie pytanie: czy podpisany pod tą informacją dziennikarz byłw tym Irkucku, rozmawiał z tymi ludźmi etc.? Oczywiście nie. Faktem jest, że pisze on jak podała agencja (i tu chyba jest PAP albo jakaś inna agencja), ale to jest właśnie przykład omówienia tekstu agencyjnego. Zamiast omawiac tekst agencyjny (po co, jak i tak nie bedzie szybszy od agencji) autor mógłby zając się czymś bardziej twórczym: np. napisać coś o katastrofach tych samolotów, jakie sa ich słabe punkty, zadzwonić do Lotu i spróbować pogadać z pilotami na temat lotniska w Irkucku etc. Jednym słowem zrobić coś TWÓRCZEGO, a nie omawiać czyjąś pracę.<br />I żeby nie było niedomówień: nie jestem przeciwnikiem takich serwisów jak Second Renesans, Wiadomości24.pl czy iThink.pl. Wręcz przeciwnie cholernie im dopinguje, co jednak a może własnie dlatego mam prawo do krytyki. Krytyki, a nie krytykanctwa. Tak samo Ty masz prawo &#8211; na moim blogu do krytyki mojej krytyki. Na tym polega potęga internetu i jego przewaga nad mediami &#8220;sterowanymi&#8221;. To była po prostu dobra rada &#8220;wujka SMS&#8221; :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sms</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/07/04/second-renesans/comment-page-1/#comment-271</link>
		<dc:creator>sms</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jul 2006 17:42:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=141#comment-271</guid>
		<description>Adam, Nie skopiowałem tego tekstu, a teraz jest inny - z Gazety Poznanskiej :-)
W każdym razie w pierwotnej wersji było omówienie informacji papowskiej i...tekst był podpisany imieniem i nazwiskiem autora.
Nie mam nic przeciw omowieniom a nawet drukowaniu informacji agencyjnych. W koncu po to sa. Oczywiscie pod warunkiem, ze podane jest zródło. Pisze to juz ktorys raz. Nie w tym jest problem, ale w tym, ze moim zdaniem dziennikarstwo obywatelskie nie powinno być &quot;onetowaniem&quot;. Przez onetowanie rozumiem prace polegajaca na tym, ze pracownik portalu robi copy&amp;paste informacji agencyjnej. To nie jest dziennikarstwo, nie mowiac juz o obywatelskim. Zaleta dziennikarstwa obywatelskiego - i powtarzam to juz ktorys raz -  jest to, że teksty sa oryginalne i stworzone przez autorow na podstawie wlasnych zrodel.
W przypadku informacji z Irkucka dlatego zadawalem pytanie czy autor tam byl, bo napisal tekst autorski (nie napisal, ze jest to na podstawie informacji papowskiej), gdzie tylko w jednym jesli dobrze pamietam miejscu powolal sie np. na PAP. W rzeczywistosci bylo to omowienie informacji papowskiej. Oczywiscie, ze dziennikarz nie musi byc na miejscu, aby o nim pisal. Jednak jesli korzysta z innych zrodel - a jesli nie byl na miejscu - to powinien to b. dokladnie i szczegolowo zaznaczyc.

A teraz zadanie konkursowe? Czy w tekscie ktory jest teraz (o katastrofie w Irkucku z Gazety Poznańskiej)- oraz wielu innych - jest lamane prawo autorskie? 

Podpowiedź: przeczytaj dokłądnie Rozdział 3 Ustawy o Prawie Autorskim :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Adam, Nie skopiowałem tego tekstu, a teraz jest inny &#8211; z Gazety Poznanskiej :-)<br />
W każdym razie w pierwotnej wersji było omówienie informacji papowskiej i&#8230;tekst był podpisany imieniem i nazwiskiem autora.<br />
Nie mam nic przeciw omowieniom a nawet drukowaniu informacji agencyjnych. W koncu po to sa. Oczywiscie pod warunkiem, ze podane jest zródło. Pisze to juz ktorys raz. Nie w tym jest problem, ale w tym, ze moim zdaniem dziennikarstwo obywatelskie nie powinno być &#8220;onetowaniem&#8221;. Przez onetowanie rozumiem prace polegajaca na tym, ze pracownik portalu robi copy&#038;paste informacji agencyjnej. To nie jest dziennikarstwo, nie mowiac juz o obywatelskim. Zaleta dziennikarstwa obywatelskiego &#8211; i powtarzam to juz ktorys raz &#8211;  jest to, że teksty sa oryginalne i stworzone przez autorow na podstawie wlasnych zrodel.<br />
W przypadku informacji z Irkucka dlatego zadawalem pytanie czy autor tam byl, bo napisal tekst autorski (nie napisal, ze jest to na podstawie informacji papowskiej), gdzie tylko w jednym jesli dobrze pamietam miejscu powolal sie np. na PAP. W rzeczywistosci bylo to omowienie informacji papowskiej. Oczywiscie, ze dziennikarz nie musi byc na miejscu, aby o nim pisal. Jednak jesli korzysta z innych zrodel &#8211; a jesli nie byl na miejscu &#8211; to powinien to b. dokladnie i szczegolowo zaznaczyc.</p>
<p>A teraz zadanie konkursowe? Czy w tekscie ktory jest teraz (o katastrofie w Irkucku z Gazety Poznańskiej)- oraz wielu innych &#8211; jest lamane prawo autorskie? </p>
<p>Podpowiedź: przeczytaj dokłądnie Rozdział 3 Ustawy o Prawie Autorskim :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Adam Plona</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/07/04/second-renesans/comment-page-1/#comment-270</link>
		<dc:creator>Adam Plona</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jul 2006 17:07:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=141#comment-270</guid>
		<description>Ach, niektorzy maja wakacje :))

Katastrofa w Irkucku byla dokladnie tym, co podal PAP w serwisie. Byc moze Onet ma wykupiony inny rodzaj subskrypcji, stad pewne roznice. Omowienia zdarzaja sie w przypadku rewelacji zaslyszanych z innych mediow. Na przyklad, kiedy Radio Zet podalo informacje o zmianie w rzadzie. Zwroc uwage, ze wszystkie media przekazaly te informacje, omawiajac ja i powolujac sie na radio.

Pozdrawiam spod klimatyzacji :)

PS dziennikarz niekoniecznie musi byc na miejscu zdarzenia by o nim pisac ;)
PSS iThink i Wiadomosci24 to dwa bardzo rozne miejsca w sieci.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ach, niektorzy maja wakacje :))</p>
<p>Katastrofa w Irkucku byla dokladnie tym, co podal PAP w serwisie. Byc moze Onet ma wykupiony inny rodzaj subskrypcji, stad pewne roznice. Omowienia zdarzaja sie w przypadku rewelacji zaslyszanych z innych mediow. Na przyklad, kiedy Radio Zet podalo informacje o zmianie w rzadzie. Zwroc uwage, ze wszystkie media przekazaly te informacje, omawiajac ja i powolujac sie na radio.</p>
<p>Pozdrawiam spod klimatyzacji :)</p>
<p>PS dziennikarz niekoniecznie musi byc na miejscu zdarzenia by o nim pisac ;)<br />
PSS iThink i Wiadomosci24 to dwa bardzo rozne miejsca w sieci.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sms</title>
		<link>http://www.dziennikarz.pl/index.php/2006/07/04/second-renesans/comment-page-1/#comment-269</link>
		<dc:creator>sms</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jul 2006 15:44:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennikarz.pl/sms/?p=141#comment-269</guid>
		<description>@Adam Plona: sorrki, ze dopiero teraz. Sa wakacje, trochę bawię się w wolontariat dla tego co kocham czyli &lt;a target=&quot;_blank&quot; href=&quot;http://www.zonefivesoftware.com/SportTracks/index.html&quot;&gt;biegania&lt;/a&gt;, więc nie zauważyłem, ze Twoja odpowiedz Spam Karma dał do moderacji:-)
No ale co do meritum. Ja w sumie nie zarzucałem, że łamane jest prawo autorskie chociaż oczywiście zasugerowałem, że jest &quot;naginane&quot;. Otóż kuknij sobie na notkę o katastrofie samolotu w Irkucku, porównaj ją z tym co np. za PAPem dał On(I)et a następnie zadaj sobie pytanie: czy podpisany pod tą informacją dziennikarz byłw tym Irkucku, rozmawiał z tymi ludźmi etc.? Oczywiście nie. Faktem jest, że pisze on jak podała agencja (i tu chyba jest PAP albo jakaś inna agencja), ale to jest właśnie przykład omówienia tekstu agencyjnego. Zamiast omawiac tekst agencyjny (po co, jak i tak nie bedzie szybszy od agencji) autor mógłby zając się czymś bardziej twórczym: np. napisać coś o katastrofach tych samolotów, jakie sa ich słabe punkty, zadzwonić do Lotu i spróbować pogadać z pilotami na temat lotniska w Irkucku etc. Jednym słowem zrobić coś TWÓRCZEGO, a nie omawiać czyjąś pracę.
I żeby nie było niedomówień: nie jestem przeciwnikiem takich serwisów jak Second Renesans, Wiadomości24.pl czy iThink.pl. Wręcz przeciwnie cholernie im dopinguje, co jednak a może własnie dlatego mam prawo do krytyki. Krytyki, a nie krytykanctwa. Tak samo Ty masz prawo - na moim blogu do krytyki mojej krytyki. Na tym polega potęga internetu i jego przewaga nad mediami &quot;sterowanymi&quot;. To była po prostu dobra rada &quot;wujka SMS&quot; :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Adam Plona: sorrki, ze dopiero teraz. Sa wakacje, trochę bawię się w wolontariat dla tego co kocham czyli <a target="_blank" href="http://www.zonefivesoftware.com/SportTracks/index.html">biegania</a>, więc nie zauważyłem, ze Twoja odpowiedz Spam Karma dał do moderacji:-)<br />
No ale co do meritum. Ja w sumie nie zarzucałem, że łamane jest prawo autorskie chociaż oczywiście zasugerowałem, że jest &#8220;naginane&#8221;. Otóż kuknij sobie na notkę o katastrofie samolotu w Irkucku, porównaj ją z tym co np. za PAPem dał On(I)et a następnie zadaj sobie pytanie: czy podpisany pod tą informacją dziennikarz byłw tym Irkucku, rozmawiał z tymi ludźmi etc.? Oczywiście nie. Faktem jest, że pisze on jak podała agencja (i tu chyba jest PAP albo jakaś inna agencja), ale to jest właśnie przykład omówienia tekstu agencyjnego. Zamiast omawiac tekst agencyjny (po co, jak i tak nie bedzie szybszy od agencji) autor mógłby zając się czymś bardziej twórczym: np. napisać coś o katastrofach tych samolotów, jakie sa ich słabe punkty, zadzwonić do Lotu i spróbować pogadać z pilotami na temat lotniska w Irkucku etc. Jednym słowem zrobić coś TWÓRCZEGO, a nie omawiać czyjąś pracę.<br />
I żeby nie było niedomówień: nie jestem przeciwnikiem takich serwisów jak Second Renesans, Wiadomości24.pl czy iThink.pl. Wręcz przeciwnie cholernie im dopinguje, co jednak a może własnie dlatego mam prawo do krytyki. Krytyki, a nie krytykanctwa. Tak samo Ty masz prawo &#8211; na moim blogu do krytyki mojej krytyki. Na tym polega potęga internetu i jego przewaga nad mediami &#8220;sterowanymi&#8221;. To była po prostu dobra rada &#8220;wujka SMS&#8221; :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

