Zrób to sam, na przykład bombę

Wiedza o tworzeniu ładunków wybuchowych jest powszechnie dostępna i to nie tylko dla potencjalnych terrorystów, ale również dla tzw. zwykłych ludzi. Ba, podręczniki w stylu “zrób to sam” – czyli bombę, z produktów dostępnych w normalnych sklepach znaleźć można nie tylko w internecie, ale jak najbardziej legalnie kupić na przykład w Amazonie. Nic dziwnego, że terroryści właśnie w ten sposób będą próbowali siać śmierć i zniszczenie.
Legendarną dziś Anarchist Cookbook napisał ponad 30 lat temu William Powell, który w ten dość oryginalny sposób chciał zaprotestować wobec wojny w Wietnamie. Pomysł na książkę był prosty: jak zrobić ładunki wybuchowe z ogólnie dostępnych materiałów. Autor podaje nawet sklepy w których można kupić niezbędne produkty, podaje ceny oraz ich nazwy handlowe! Wraz z popularyzacją internetu, Anarchist Cookbook trafiła do sieci i…stała się ogromnie popularna.
Specjaliści ostrzegają jednak, że książka zawiera mnóstwo błędów i to groźnych, bo zagrażających życiu.
Tuż po ataku na World Trade Center w internecie podjęto próby – dość skuteczne – usunięcia stron z książką, jednak ostatnio AC można bez problemu ściągnąć z sieci. Książka nadal dostępna jest w Amazonie (tu też kilka innych tego typu dzieł). Można ją też wypożyczyć w wielu amerykańskich bibliotekach w tym Bibliotece Kongresu Amerykańskiego.

Udaremnione próby zamachu w Londynie przez niektórych nazwane “08/10″ już spowodowały ogromne zmiany w naszym życiu. W TVN 24 jeden ze speców od terroryzmu mówił, że musimy oswoić się z myślą iż niedługo wchodząc do sklepu będziemy podlegać dokładnej kontroli! Kłania się Orwell.
Faktem jest, że najprawdopodobniej wprowadzony czasowo, zakaz wnoszenia bagażu podręcznego jak i płynów pozostanie pewnie na zawsze. Nie będzie można wnosić na pokłady samolotów na przykład jakiejkolwiek elektroniki. Będą problemy, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie daje na przykład laptopa ani żadnych innych cennych rzeczy na tzw. “bagaż” bo kończy się to najczęściej kradzieżą lub zaginięciem. Za zaginiony bagaż linie lotnicze płacą “od kilograma” i nie jest to np. tysiąc dolarów za każdy kilogram:-). Tymczasem przeciętny pasażer i to nie ważne czy jadący na wakacje czy w celach służbowych może mieć ze sobą sporo elektroniki: telefon komórkowy, laptop, odtwarzacz mp3 to tylko najważniejsze. Najgorsze jest to, że tego typu obostrzenia raczej na pewno będą nieskuteczne. Układy elektroniczne można dziś tak zminiaturyzować, że będą praktycznie nie do wykrycia. Sygnał uruchamiający bombę można umieścić zamiast breloczka od autoalarmu. Wiele urządzeń, które musimy mieć ze sobą można spokojnie zamienić na niebezpieczne narzędzia.
Ograniczenie wolności, powszechny monitoring i nadzór nad każdym krokiem przeciętnego człowieka to koszt jaki płacą ludzie na całym świecie za nierozwiązane problemy tego świata – głównie konflikt na Bliskim Wschodzie. Pocieszające jest to, że być może wizja orwelowskiego świata spowoduje to, że politycy podejmą próby rozwiązania raz na zawsze konfliktów na świecie, bo jest to zapewne jedyny, ale z pewnością nie dający stuprocentowej pewności sposób rozwiązania problemu terroryzmu islamskiego.

Aktualizacja: Ciekawe. Jest ktoś, kto ma podobne konkluzje jak ja :-)

Popularity: 3% [?]


Poczytaj również

About sms

Jestem dziennikarzem. Obecnie zarządzam działem Komunikacja i Społeczności w portalu Interia.pl
This entry was posted in Wydarzenia, Świat and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

16 Responses to Zrób to sam, na przykład bombę

  1. ekhil says:

    Moim zdaniem orwellowska wizja świata sprawi, że politycy będą właśnie dążyć do zaostrzenia kontrolii i włączania w nią coraz to nowych obszarów życia prywatnego. Łatwiej im będzie kontrolować własnych (niewinnych) obywatelii niż rozwiązać konflikt na Bliskim Wschodzie. Proszę zobaczyć jak było po 11.09.2001 – w USA zwiększa się uprawnienia służb odpowiadających za bezpieczeństwo, a problem terroryzmu rozwiązuje się wysyłając wojska do Afganistanu, a później do Iraku. Efekt jest taki, że na świecie zamiast rozwiązywać konflikty, pogłębia się je.

  2. sms says:

    No tak, ale przykłąd 09/11 i jego następstwa pokazały, że wysyłanie wojska nie daje rezultatu. Poza tym są granice kontroli. Pal sześć jeśli politycy poruszający się po mieście chronieni są od ludności coraz większymi oddziałami. Jakoś mi nie przeszkadza, że gdy organizowane są konferencje “naszych” przywódców, to wyłącza się całe fragmenty miasta . Jednak jeśli ktoś chce abym za każdym razem kiedy lecę samolotem musiał na miejscu kupować pastę do zębów, dezodorant i laptop. Jesli ktoś chce aby przed wejściem do samolotu był prześwietlany od stóp do głów, wszerz i wgłąb :-) – to ja takiemu rozwiązaniu mówię nie. A politykom mówię: rozwiązywać przyczyny, a nie leczyć skutki. Bo jak kogoś boli noga to wcale nie trzeba jej odcinać, a dzisiejsze rozwiązywanie problemów tego świata głownie na tym polega.

  3. ekhil says:

    Moim zdaniem orwellowska wizja świata sprawi, że politycy będą właśnie dążyć do zaostrzenia kontrolii i włączania w nią coraz to nowych obszarów życia prywatnego. Łatwiej im będzie kontrolować własnych (niewinnych) obywatelii niż rozwiązać konflikt na Bliskim Wschodzie. Proszę zobaczyć jak było po 11.09.2001 – w USA zwiększa się uprawnienia służb odpowiadających za bezpieczeństwo, a problem terroryzmu rozwiązuje się wysyłając wojska do Afganistanu, a później do Iraku. Efekt jest taki, że na świecie zamiast rozwiązywać konflikty, pogłębia się je.

  4. sms says:

    No tak, ale przykłąd 09/11 i jego następstwa pokazały, że wysyłanie wojska nie daje rezultatu. Poza tym są granice kontroli. Pal sześć jeśli politycy poruszający się po mieście chronieni są od ludności coraz większymi oddziałami. Jakoś mi nie przeszkadza, że gdy organizowane są konferencje “naszych” przywódców, to wyłącza się całe fragmenty miasta . Jednak jeśli ktoś chce abym za każdym razem kiedy lecę samolotem musiał na miejscu kupować pastę do zębów, dezodorant i laptop. Jesli ktoś chce aby przed wejściem do samolotu był prześwietlany od stóp do głów, wszerz i wgłąb :-) – to ja takiemu rozwiązaniu mówię nie. A politykom mówię: rozwiązywać przyczyny, a nie leczyć skutki. Bo jak kogoś boli noga to wcale nie trzeba jej odcinać, a dzisiejsze rozwiązywanie problemów tego świata głownie na tym polega.

  5. Reqamst says:

    “Sygnał uruchamiający bombę można umieścić zamiast breloczka od autoalarmu.”
    Do samolotu można wnosić tylko zwykłe klucze, bez żadnej elektroniki, więc ten pomysł odpada.

  6. sms says:

    Tylko teraz i tylko w przypadku samolotów na trasie do USA, GB i Izraela :-)

  7. Reqamst says:

    “Sygnał uruchamiający bombę można umieścić zamiast breloczka od autoalarmu.”
    Do samolotu można wnosić tylko zwykłe klucze, bez żadnej elektroniki, więc ten pomysł odpada.

  8. sms says:

    Tylko teraz i tylko w przypadku samolotów na trasie do USA, GB i Izraela :-)

  9. ekhil says:

    Hmm, a co z nowymi paszportami, które mają układy RFID??? Zdaję sobie sprawę, że one są “tylko do odczytu”, ale sprawny elektronik sobie z tym poradzi.

  10. ekhil says:

    Hmm, a co z nowymi paszportami, które mają układy RFID??? Zdaję sobie sprawę, że one są “tylko do odczytu”, ale sprawny elektronik sobie z tym poradzi.

  11. sms says:

    @ekhil – myslę, ze ze względów technologicznych i praktycznych – np. w wielu krajach świata ludzie się wkurzają, że do samolotu nie można wziać laptopa czy mp3, te wszystkie ograniczenia są nie do utrzymania. Zakaz wnoszenia elektroniki to nie zakaz palenia. Tu chodzi nie tylko o kwestię bezpieczeństwa elektroniki w bagażu, ale również biznesu. Linie lotnicze wprowadzają internet, a biznesmeni nie mogą wnosić laptopów. To jakiś absurd. 8 godzin lotu to szmat czasu, trudno żeby biznesmen poświęcił je na pisanie na kartce papieru czy romansowanie ze stewardesą.

  12. ekhil says:

    @sms – dla mnie te zakazy są również absurdalne. Bo z punktu widzenia człowieka, który leci nad oceanem – co za różnica, że bomba wybuchnie w luku bagażowym czy wśród pasażerów??? Z technicznego punktu widzenia przecież nie potrzeba człowieka aby uruchomić urządzenie elektroniczne.

    Jeżeli władze chcą dbać o bezpieczeństwo pasażerów to powinni ludzi wysyłać jednym samolotem (bez żadnych przedmiotów osobistych), a ich bagaż drugim ;)

  13. sms says:

    @ekhil – ciszej nad takimi rozwiązaniami (pasażer w jednym, bagaż w drugim). W kraju, w którym gdy wybraniec Narodu jedzie przez miasto to ze względów bezpieczeństwa wyłącza się i zamyka pół tego miasta, takie rozwiązania mogą niektórzy podchwycić :-), a wówczas bilety lotnicze będa kosztowały nie 19 zł a 19 tys . złotych :-)

  14. sms says:

    @ekhil – myslę, ze ze względów technologicznych i praktycznych – np. w wielu krajach świata ludzie się wkurzają, że do samolotu nie można wziać laptopa czy mp3, te wszystkie ograniczenia są nie do utrzymania. Zakaz wnoszenia elektroniki to nie zakaz palenia. Tu chodzi nie tylko o kwestię bezpieczeństwa elektroniki w bagażu, ale również biznesu. Linie lotnicze wprowadzają internet, a biznesmeni nie mogą wnosić laptopów. To jakiś absurd. 8 godzin lotu to szmat czasu, trudno żeby biznesmen poświęcił je na pisanie na kartce papieru czy romansowanie ze stewardesą.

  15. ekhil says:

    @sms – dla mnie te zakazy są również absurdalne. Bo z punktu widzenia człowieka, który leci nad oceanem – co za różnica, że bomba wybuchnie w luku bagażowym czy wśród pasażerów??? Z technicznego punktu widzenia przecież nie potrzeba człowieka aby uruchomić urządzenie elektroniczne.

    Jeżeli władze chcą dbać o bezpieczeństwo pasażerów to powinni ludzi wysyłać jednym samolotem (bez żadnych przedmiotów osobistych), a ich bagaż drugim ;)

  16. sms says:

    @ekhil – ciszej nad takimi rozwiązaniami (pasażer w jednym, bagaż w drugim). W kraju, w którym gdy wybraniec Narodu jedzie przez miasto to ze względów bezpieczeństwa wyłącza się i zamyka pół tego miasta, takie rozwiązania mogą niektórzy podchwycić :-), a wówczas bilety lotnicze będa kosztowały nie 19 zł a 19 tys . złotych :-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>