Gazeta vs Dziennik 1:0

“Dziennik Polska Europa Świat” zrezygnował z sobotniego dodatku “Życie jest piękne” i zastąpi go zupełnie zmienionym sobotnim wydaniem. To pierwsza, ale z pewnością nie ostatnia klęska “Dziennika”, jeśli nie liczyć drobnych zmian i korekt w układzie samej gazety. Spodziewana, jeśli dokładnie przyjrzeć się sprzedaży a właściwie jego spadku w poszczególne dni czerwca.
Rezygnację “Dziennika” z sobotniego dodatku można było przewidzieć. W tym dniu gazeta sprzedawała się – przynajmniej w czerwcu - fatalnie. W całym czerwcu “Dziennik” zanotował aż 17 proc. spadek sprzedaży w porównaniu do maja co z pewnością było nieprzyjemnym zaskoczeniem dla redakcji, która nakłady planowała o wiele większe. Szkoda, że średnio połowa nakładu lądowała w koszu.
Jeśli poziom sprzedaży w sierpniu utrzyma się na tym samym poziomie, będzie to pierwsza czerwona lampka dla kierownictwa redakcji i wydawnictwa Axel Springer.
Co prawda redaktor naczelny “Dziennika” tłumaczy swoją klęskę w nieco pokrętny sposób to sprawa wydaje się jasna: czytelnicy nie są tacy głupi i nie chcą kolorowego magazynu w wersji dla ubogich. Bo przynajmniej dla mnie “Swiat jest piekny” był może edytorsko ładny, ale po prostu nudny i mało ciekawy. Pod tym względem zdecydowanie lepsze są “Wysokie obcasy”.
Życie nie lubi próżni. Co w zamian? Jeśli ktoś myślał, że redakcja “Dziennika” wymyśli coś oryginalnego to po informacji o planach nowego dodatku weekendowego powinien już zupełnie stracić nadzieję. Od pewnego czasu bowiem nowa gazeta przyjęła dość prostą strategię: robimy to samo co Wyborcza, tylko nieco inaczej – w domyśle lepiej. Stąd dodatek o pracy, kulinaria, sport i leksykon leków, a teraz…weekendowy dodatek dla inteligencji. Plan Dziennika jak konkurować w sobotę z Wyborczą jest prosty: przenieść jedyny wartościowy dodatek czyli “Europa” na sobotę i okrasić go reportażami, analizami wydarzeń, które zdarzyły się w tygodniu.
Całkiem nieźle, tyle tylko, że – jestem o tym przekonany – nie zagwarantuje to Dziennikowi przewagi nad Gazetą, bo Gazeta to robi już od kilkunastu lat i do tego dobrze. Jeśli ktoś myśli, że inteligent będzie z wypiekami na twarzy czytał filozoficzne eseje na basenie, to jest w głębokim błędzie. Zresztą powielanie cudzych pomysłów to nie jest najlepszy sposó na zdobycie przewagi. Pierwszy zawsze zdobywa premię za pierwszeństwo i spija śmietankę. Tak jest nie tylko na rynku prasowym, ale również generalnie w gospodarce. Jedyne co “Dziennik” może osiągnąć, to zwiększenie współczytelnictwa w tym dniu. Z pewnością jednak nie o to chodzi “temu niemieckiemu wydawnictwu”
To dopiero początek problemów gazety. Zapewne niedługo w badaniach wyjdą następne. Problemem Dziennika nie jest profesjonalizm dziennikarzy, bo tych mają nieraz doskonałych, ale forma tekstów jakie znajdują się w codziennych wydaniach.
Samych informacji jest zdecydowanie więcej niż np. w Gazecie Wyborczej, jednak są one dość proste w konstrukcji i po prostu płytkie. W efekcie Dziennik wydaje się być gazeta dla osób przeciętnie wykształconych, którzy przy czytaniu gazety nie chcą specjalnie wysilać komórek mózgowych. Swoje wady ma oczywiście też Gazeta, której polityczne zacietrzewienie, jawne sprzyjanie niektórym opcjom politycznym czy drukowanie propagandówek a’la Dawid Warszawski tylko od niej odstręcza bardziej wyrobionego czytelnika.
Obydwie gazety mają poważne problemy. Agora finansowe i…z prokuraturą. Jednak poważniejsze wydaje się mieć obecnie Dziennik, który – obym był złym prorokiem – zaczyna dryfować, jak śp. Nowy Dzień (zwane też Nudnym Dniem :-) ). Koncepcja tabloidu dla tzw. inteligencji chyba jednak nie wypaliła.

Popularity: 1% [?]

To też ciekawe

  • http://azraelk.wordpress.com Azrael

    Bardzo celne uwagi…
    Choc nie zgodzę się z tym, że tylko GW ma określone prowniencje polityczne… Dziennik jednak też, bo Michalski ma określona drogę za sobą.

    Gazeta jest mocna 17 letnią tradycją i wspomagana przez media okołogazetaowe – radio i internet.

    Skanadelm jest to, że “Dziennik” nie dorobił się przez tak długi czas portalu…

  • http://www.dziennikarz.pl sms

    Oczywiscie, ze Dziennik też ma określone prowieniencje :-), ale chyba nie aż tak mocne jak w przypadku GW. A co do portalu…hm, ja mam takie przeczucie, ze moze on juz nie powstanie :-) To w koncu do cholery troche kosztuje, a rynek portalowy się ścieśnił okropnie :-)

  • http://azraelk.wordpress.com Azrael

    Bardzo celne uwagi…
    Choc nie zgodzę się z tym, że tylko GW ma określone prowniencje polityczne… Dziennik jednak też, bo Michalski ma określona drogę za sobą.

    Gazeta jest mocna 17 letnią tradycją i wspomagana przez media okołogazetaowe – radio i internet.

    Skanadelm jest to, że “Dziennik” nie dorobił się przez tak długi czas portalu…

  • sms

    Oczywiscie, ze Dziennik też ma określone prowieniencje :-), ale chyba nie aż tak mocne jak w przypadku GW. A co do portalu…hm, ja mam takie przeczucie, ze moze on juz nie powstanie :-) To w koncu do cholery troche kosztuje, a rynek portalowy się ścieśnił okropnie :-)

  • http://warszawski.blox.pl zwierz.alpuhary

    jakiś czas temu slyszałem, że dziennik ma plany w sprawie własnego portalu, więc może coś z tego wyjdzie.
    Miałem tą gazetę raz albo dwa razy w rękach i za każdym razem po trzech pierwszych stronach przekartkowywałem do końca nie mogąc znaleźć nic ciekawego:/

  • http://azraelk.wordpress.com Azrael

    sms-> sugeruje Pan, że inwestycja nie przynosi zwrotu… i tez zapowidzi inwestycji na lata to był dym :-D, tiaa, cos w tym jest.
    Ale dobra rada dla nich – niech zatrudnią Wołka z Gebertem na zastępstwo… szybciej pójdzie…

    Ukłony

    Azrael

  • http://warszawski.blox.pl zwierz.alpuhary

    jakiś czas temu slyszałem, że dziennik ma plany w sprawie własnego portalu, więc może coś z tego wyjdzie.
    Miałem tą gazetę raz albo dwa razy w rękach i za każdym razem po trzech pierwszych stronach przekartkowywałem do końca nie mogąc znaleźć nic ciekawego:/

  • http://azraelk.wordpress.com Azrael

    sms- sugeruje Pan, że inwestycja nie przynosi zwrotu… i tez zapowidzi inwestycji na lata to był dym :-D, tiaa, cos w tym jest.
    Ale dobra rada dla nich – niech zatrudnią Wołka z Gebertem na zastępstwo… szybciej pójdzie…

    Ukłony

    Azrael

  • http://www.dziennikarz.pl sms

    @Azrael: że zapowiedzi inwestycji na lata to dym to tak znowu nie sadze. Przeciez w media nie inwestuje sie na dwa miesiace. To nie szczeka na placu targowym. Ale co do portalu to mam powazne podejrzenia, ze albo go po prostu nie bedzie, albo bedzie ale bez sukcesu. Rynek informacji na portalach sporo sie zmienia i dzis juz nie wystarczy miec dobry kontent, aby skutecznie przyciagnac internautow. Patrz portal gazeta.pl

  • sms

    @Azrael: że zapowiedzi inwestycji na lata to dym to tak znowu nie sadze. Przeciez w media nie inwestuje sie na dwa miesiace. To nie szczeka na placu targowym. Ale co do portalu to mam powazne podejrzenia, ze albo go po prostu nie bedzie, albo bedzie ale bez sukcesu. Rynek informacji na portalach sporo sie zmienia i dzis juz nie wystarczy miec dobry kontent, aby skutecznie przyciagnac internautow. Patrz portal gazeta.pl

  • rot

    W przeciwieństwie do Agory, axel Springer ma z czego dokładać. Po porazce “Nudnego Dnia”, stałym spadku sprzedaży i wymuszonej obniżce do 1,50 (a część rozchodzi się w jeszcze tańszej prenumeracie) niedawny quaimonopolista jest na skraju wytrzymałości. O ile Dziennik ma chociaż jeden inteligencki dodatek – wspomnianą Europę – to Wyborcza nadal trzyma swój ćwierćinteligencki poziom konsekwentnie przez 7 dni w tygodniu.
    Do tego dochodzą problemy z prokuraturą i coraz większe kompromitowanie się całego środowiska, co dobitnie pokazały histeryczne i zakłamane komentarze po ujawnieniu sprawy ks. Czajkowskiego (dobrze, ze w ogóle DALI się biedakowi przyznać…). A sprawę tylko pogorszy lustracja dziennikarzy (chodzą słuchy, że z obecnie publikujących dziennikarzy GW pięciu było Tajnymi Współpracownikami, jak jest naprawdę dowiemy się już niedługo).

    serdecznie pozdrawiam

  • rot

    W przeciwieństwie do Agory, axel Springer ma z czego dokładać. Po porazce “Nudnego Dnia”, stałym spadku sprzedaży i wymuszonej obniżce do 1,50 (a część rozchodzi się w jeszcze tańszej prenumeracie) niedawny quaimonopolista jest na skraju wytrzymałości. O ile Dziennik ma chociaż jeden inteligencki dodatek – wspomnianą Europę – to Wyborcza nadal trzyma swój ćwierćinteligencki poziom konsekwentnie przez 7 dni w tygodniu.
    Do tego dochodzą problemy z prokuraturą i coraz większe kompromitowanie się całego środowiska, co dobitnie pokazały histeryczne i zakłamane komentarze po ujawnieniu sprawy ks. Czajkowskiego (dobrze, ze w ogóle DALI się biedakowi przyznać…). A sprawę tylko pogorszy lustracja dziennikarzy (chodzą słuchy, że z obecnie publikujących dziennikarzy GW pięciu było Tajnymi Współpracownikami, jak jest naprawdę dowiemy się już niedługo).

    serdecznie pozdrawiam

  • http://www.dziennikarz.pl sms

    @rot – jeśli chodzi o finanse, to raport kwartalny pokazał jak stoi Agora. Na giełdzie też nigdy nie było tak niskiej ceny. Zgadzam się absolutnie z Tobą, że finansowo Agora ledwo dyszy. Pamiętaj jednak, że Axel to szczwany lis i gra jak gracz giełdowy. Zakłada sobie jaka może być strata i pomimo iż ma kasę, to jak strata jest za duża to po prostu się wycofuje. Tak postąpiła też Agora z Nudnym Dniem. To o ile się nie mylę pierwszy taki przypadek w historii Agory, która dotychczas była “zdana” na sukces, cokolwiek by zrobiła.
    Jeśli chodzi o kwestię poziomu, to będę się upierał, że pomimo iż Gazeta to nie jest już ta Gazeta, która była np. pod koniec lat 90., to jednak w całości jest zdecydowanie bardziej strawna niż zrobiony pod średnio myślących Dziennik. Wydaje mi się, ze to kwestia demografii i zmian społecznych jakie nastapiły w dużej mierze za sprawą internetu. Sporej części ludzi w Polsce wystarczą informacje agencyjne, których pełno na portalach. Stąd gazety chcą się dostosować do tego czytelnika. Wydaje im się, ze powinno być krótko, prosto i tak aby można było przeczytać w autobusie czy metrze. W Stanach, co pokazują badania np. Pew, czytelnicy odchodzą od tego modelu. To znaczy internet jest dla nich źródłem newsów i czymś komplementarnym w stosunku do np. gazety. Stąd sytuacja gazet, też nie wesoła ale mimo wszystko chyba jednak lepsza niż np. w Europie.
    Jesli chodzi o skompromitowanie środowisk lewicowych, to w pełni się z Tobą zgadza, o czym zresztą wielokrotnie napomykałem w tym blogu. To też problem Gazety, że nie ma w niej otwarcia na świat XXI wieku.

  • sms

    @rot – jeśli chodzi o finanse, to raport kwartalny pokazał jak stoi Agora. Na giełdzie też nigdy nie było tak niskiej ceny. Zgadzam się absolutnie z Tobą, że finansowo Agora ledwo dyszy. Pamiętaj jednak, że Axel to szczwany lis i gra jak gracz giełdowy. Zakłada sobie jaka może być strata i pomimo iż ma kasę, to jak strata jest za duża to po prostu się wycofuje. Tak postąpiła też Agora z Nudnym Dniem. To o ile się nie mylę pierwszy taki przypadek w historii Agory, która dotychczas była “zdana” na sukces, cokolwiek by zrobiła.
    Jeśli chodzi o kwestię poziomu, to będę się upierał, że pomimo iż Gazeta to nie jest już ta Gazeta, która była np. pod koniec lat 90., to jednak w całości jest zdecydowanie bardziej strawna niż zrobiony pod średnio myślących Dziennik. Wydaje mi się, ze to kwestia demografii i zmian społecznych jakie nastapiły w dużej mierze za sprawą internetu. Sporej części ludzi w Polsce wystarczą informacje agencyjne, których pełno na portalach. Stąd gazety chcą się dostosować do tego czytelnika. Wydaje im się, ze powinno być krótko, prosto i tak aby można było przeczytać w autobusie czy metrze. W Stanach, co pokazują badania np. Pew, czytelnicy odchodzą od tego modelu. To znaczy internet jest dla nich źródłem newsów i czymś komplementarnym w stosunku do np. gazety. Stąd sytuacja gazet, też nie wesoła ale mimo wszystko chyba jednak lepsza niż np. w Europie.
    Jesli chodzi o skompromitowanie środowisk lewicowych, to w pełni się z Tobą zgadza, o czym zresztą wielokrotnie napomykałem w tym blogu. To też problem Gazety, że nie ma w niej otwarcia na świat XXI wieku.