Koniec roku to jak wiadomo okres podsumowaÅ„ i różnego rodzaju wróżb na temat tego co nas czeka w nadchodzÄ…cym roku. CaÅ‚e moje życie zawodowe m.in. w Gazecie i poza niÄ… robiÅ‚em takie rzeczy i przyznam siÄ™, trochÄ™ mi to już zbrzydÅ‚o. Jak czytam to co na ten temat wypisuje siÄ™ w polskim internecie i nie ukrywam, że w mojej ocenie, sÅ‚owo “wypisuje” dobrze oddaje poziom, to nie mogÄ™ siÄ™ opanować by nie napisać kilka obserwacji. Tym bardziej, że część zjawisk zarówno w mainstreamie jak i blogosferze przechodzi kompletnie niezauważona, a szkoda.
Mały może więcej
Widocznym zjawiskiem o którym maÅ‚o kto mówi wprost, a które – mam takÄ… nadziejÄ™ – sprawi, że polski internet stanie siÄ™ w koÅ„cu miejscem, gdzie powstajÄ… oryginalne serwisy i usÅ‚ugi, a nie kalki zagranicznych serwisów, jest to, że na rynku nastÄ…piÅ‚ prawdziwy wysyp maÅ‚ych przedsiÄ™wzięć internetowych (tzw. startups). OczywiÅ›cie na razie to prawie tylko i wyłącznie kalki serwisów zagranicznych i serwisy jak sÅ‚usznie zauważa Marcin JagodziÅ„ski wÅ‚aÅ›ciwie nie wiadomo po co, jednak jeÅ›li porówna siÄ™ to co byÅ‚o w 2005-2006 nie mówiÄ…c już o wczeÅ›niejszych latach, to zmiana jest widoczna.
DziÅ› każdy za stosunkowo niewielkie pieniÄ…dze – i to jest ważne – majÄ…c odrobinÄ™ wiedzy, może zrobić startupa. KiedyÅ› musiaÅ‚ prosić quasi inwestorów, którzy nabzdyczeni prawie zawsze mówili: NIE. PÄ™kÅ‚a jedna z podstawowych barier: kasa.
Prędzej czy później powinno to zaowocować tym, w Polsce gdzie podobno są jedni z najlepszych informatyków, w końcu powstaną innowacyjne pomysły.
Duży może więcej, ale robi mniej
TrochÄ™ to wynika z poprzedniego punktu. Widać wyraźnie – i to szczególnie w tym roku – że portale nie sÄ… już jedynymi, które potrafiÄ… coÅ› ciekawego i innowacyjnego zrobić (pytanie: czy kiedyÅ› byÅ‚y?! :-) ). Portale tak naprawdÄ™ sprowadzone zostaÅ‚y do “maszynek generujÄ…cych ruch”, co oczywiÅ›cie przekÅ‚ada sie na pieniÄ…dze. Å»adne z przedsiÄ™wzięć polskich portali nie byÅ‚o ani innowacyjne, ani nowe, ani…udane.
Wystarczy zresztą poczytać opinie przedstawicieli internetowego mainstreamu w Polsce by się o tym przekonać.
Z jednej strony to normalne, że portale stają się z racji swojej wielkości trochę mniej innowacyjne, z drugiej szkoda, bo tak naprawdę tylko portale posiadają obecnie odpowiednie środki finansowe by tworzyć naprawdę innowacyjne projekty, albo przeznaczyć je na prace badawcze.
Niestety jak Polska długa i szeroka, portale sprocedurowały się i zrobienie szybkich projektów, czyli takich jakie robią studenci po nocach, jest de facto niemożliwie. Wszyscy przychodzą na 9 do 17, wykonują z góry zaplanowane zadania i do domciu.
Internet to jeszcze nie media
Gdy sÅ‚yszÄ™, że Onet jest pierwszym polskim multimedium, to jako dziennikarzowi, nóż mi siÄ™ w kieszeni otwiera. Nie można przedsiÄ™wziÄ™cia w którym – podobnie zresztÄ… jak w innych polskich portalach – opartego w czÄ™sci informacyjnej na materiaÅ‚ach agencyjnych czy pozyskanych od partnerów – porównywać do redakcji, gdzie oryginalne materiaÅ‚y opracowujÄ… dziennikarze!
Treści w portalach nie sa tworzone przez zespół dziennikarzy, a jeżeli już to tylko w wypadku właściwie Interii i Gazeta.pl i to w małym stopniu. Tak naprawdę wszyscy mają mniej więcej to samo (PAP, inne agencje, partnerzy) i kiszą się w tym samym sosie. Ponieważ mają to samo, to trudno o oryginalność, więc kusi się czytelnika tytułami lub innymi mniej lub bardziej zaskakującymi internautę sposobami.
Wyraźnie zmieniła sie tematyka newsów. Polityka to PAPka, a reszta to szeroko rozumiana rozrywka. Pełno więc informacji o tym co u Dody czy innego celebryty. Fakt ludnośc to kupuje, bo statystyczny polski internauta to wsiok (w sensie intelektualnym), a przecież klient nasz pan. Taki mamy internet jakich mamy internautów.
Magia SG
Wszyscy pracujący w portalach to wiedza, ale internauci już nie koniecznie, że jeśli czegoś nie ma na SG (Stronie Głównej) to tego nie ma w ogóle. Mówiąc wprost oglądalność poszczególnych serwisów głównych portali, czy dużych sitów zależy w dużej mierze od tego jak i czy zostaną zaprezentowane na głownej stronie. Tymczasem ta ostatnia nie jest z gumy.
Amerykanie poradzili sobie jakoś z tym problemem, konsekwentnie promując poszczególne działy portalu i nazywając je w taki sposób, aby internaucie łatwo było na nie wejść (np. finance.yahoo.com). Wymusili też na projektantach uproszczenie struktury stron, co również owocuje tym, że internauta szybciej trafia do interesującej go informacji.
Uniezależnienie od SG będzie jedną z najważniejszych rzeczy, które duże podmioty w polskim internecie będą musiały rozwiązać.
Tworzenie serwisów zewnętrznych, może się sprawdzić, ale pewności nie ma. Ewidentnie próbuje zminimalizować to uzależnienie Gazeta.pl. Jeśli się jej uda, to z jednej strony innym będzie łatwiej, ale z drugiej Gazeta im odskoczy do przodu, lepiej profilując swoją ofertę reklamową.
Gazeta – nie tylko wyksztaÅ‚ciuchy
Nikt z obserwatorów tego nie zauważyÅ‚, a to znaczy, że sÅ‚abo oglÄ…dajÄ… rynek: Gazeta.pl pnie siÄ™ ostro w górÄ™ i to dziÄ™ki…zmianie grupy docelowej. Może nie do koÅ„ca zmianie, ale poszerzeniu.
Dla mnie jest oczywiste, że Agora próbuje powtórzyć model, któremu zawdzięcza sukces Gazety Wyborczej. Tworzy mocny ośrodek (www.wyborcza.pl), obudowuje go dodatkami (gazetapraca.pl, komunikaty.pl a przede wszystkim sport.pl), cały czas wzmacnia swoje społeczności.
Z wielkich naszego rynku portali, Gazeta wydaje się być jedynym podmiotem, który ma długofalowa strategię.
Tworzą się duże grupy medialne
Pod koniec roku wydawnictwo Bauer ostatecznie kupiło Interię. Wykrystalizowały się tzry duże grupy medialne, które w ciągu najbliższych lat podzielą między sobą rynek: Agora, Bauer i ITI. Każda z tych grup ma swoje mocne i słabe strony.
Agora ma GazetÄ™ WyborczÄ… – niewÄ…tpliwie koÅ„ pociÄ…gowy caÅ‚ej grupy, portal o sporym potencjale i stosunkowo sÅ‚abe stacje radiowe.
Bauer ma tytuÅ‚y prasowe, z których praktycznie każdy jest liderem w swoim segmencie. To gÅ‚ownie prasa kobieca i poradnikowa – czyli z punktu widzenia demografii internetu olbrzymie perspektywy rozwoju. Oprócz tego 3 portal w polskiej sieci, doskonale osadzony wÅ›ród mÅ‚odzieży oraz lidera na rynku rozgÅ‚oÅ›ni czyli radio RMF.
ITI to przede wszystkim dwie potężne nogi: TVN z przyległościami oraz lidera na rynku portali czyli Onet.
Zarówno Agorze jak i Bauerowi brakuje oczywiście telewizji, by dopełnić całości. Pytanie czy powinna to być telewizja tradycyjna (włącznie z cyfrową) czy internetowa. Wydaje się, że na tę ostatnią jest jeszcze za wcześnie.
Problemem ITI jest oczywiście jakikolwiek brak prasy. Onet sam z siebie nie generuje żadnych treści i jest całkowicie uzależniony od dostawców kontentu.
Można oczywiście ekscytować się przejęciem Gadu-Gadu i Allegro, ale moim zdaniem są to inwestycje, które nie zakończą się stworzeniem dużej grupy. Ot po prostu dobra inwestycja.
MiaÅ‚eÅ› chamie zÅ‚oty róg….
Sukces Naszej Klasy jest przez wielu pokazywany jako najważniejsze wydarzenie w tym roku. OczywiÅ›cie to prawda i nie bÄ™dÄ™ tu powtarzaÅ‚ argumentów dlaczego. Dla mnie jest to jednak również przykÅ‚ad najwiÄ™kszej porażki… polskich inwestorów i konkurencyjnych serwisów social-networkingowych.
To, że w Naszą Klasę zainwestowali zagraniczni inwestorzy oznacza, że ich polscy koledzy zupełnie przespali sprawę.
WÅ‚aÅ›cicielom polskich serwisów social-networkingowych można jedynie zacytować poetÄ™: “MiaÅ‚eÅ› chamie zÅ‚oty róg”.
Popularity: 4% [?]
Istnieją również mniejsze portale, w których odnajdziesz teksty zgodne ze sztuką dziennikarską.
zdrowia