Paweł Wimmer i “żenua”

Jakoś tak mam, że NIGDY nie klikam w linki w komentarzach, których autor zamiast napisać co ma na myśli, odsyła do swojego bloga. Pewnie nigdy bym się o tym wpisie nie dowiedział, gdyby nie blog Pawła Wimmera w którym odpowiada na zarzuty. Niektóre rzeczy w blogu Pawła mi się nie podobają,
na przykład polityczne poglądy autora. STOP nie tyle mi się nie podobają ile się z nimi nie zgadzam, a ich radykalizm po prostu mnie razi. Chodzi o jego lewicowy światopogląd wyrażany w niektórych notkach, oraz wojujący antyklerykalizm. Nigdy jednak nawet upity do nieprzytomności, nie podejrzewałbym Pawła o kryptoreklamę. Znam Pawła od kilkunastu lat i wiem, że mało jest tak uczciwych nie tylko dziennikarzy, ale i ludzi, jak on.
Dlatego zarzuty na tym blogu to po prostu jak mawiała moja koleżanka (nawiasem mówiąc też mocno lewicująca :-) ): “ŻENUA” i dowód, że autor jak to się kiedyś mówiło “nie czuje bazy”. Amen

Popularity: 3% [?]


Poczytaj również

About sms

Jestem dziennikarzem. Obecnie zarządzam działem Komunikacja i Społeczności w portalu Interia.pl
This entry was posted in Internet, Kraj and tagged , , , . Bookmark the permalink.

4 Responses to Paweł Wimmer i “żenua”

  1. Wimmer says:

    Staszku, jak zobaczyłem tytuł, to zmartwiałem :-)
    Ale spieszę wyjaśnić parę drobnych nieścisłości.
    Faktycznie, jestem antyklerykałem, ale czy naprawdę tak wojującym? No, jestem w tych poglądach wyrazisty, więc tutaj nie będę kruszyć kopii. Ten antyklerykalizm wynika z mojego przywiązania do rozumu i jednoznacznie opowiadam się za nim, gdy staje w sprzeczności z przekonaniami religijnymi. Ale niemniej łzę za Naszym Papieżem uroniłem.
    Lewicowy nie jestem. Wrażenie takie może zaś powstać z tego, że nie znoszę wojującej prawicy (zwłaszcza tak zwanej kato-prawicy) i wtedy robię się sam wojowniczy. Tak naprawdę jestem centrowym liberałem.
    Piotr Wrzosiński mnie nie zaatakował, tylko w prowokacyjny sposób wywołał temat – ma taki styl.
    Anyway, dzięki za dobre słowo – cenię je sobie.

  2. Wimmer says:

    Staszku, jak zobaczyłem tytuł, to zmartwiałem :-)
    Ale spieszę wyjaśnić parę drobnych nieścisłości.
    Faktycznie, jestem antyklerykałem, ale czy naprawdę tak wojującym? No, jestem w tych poglądach wyrazisty, więc tutaj nie będę kruszyć kopii. Ten antyklerykalizm wynika z mojego przywiązania do rozumu i jednoznacznie opowiadam się za nim, gdy staje w sprzeczności z przekonaniami religijnymi. Ale niemniej łzę za Naszym Papieżem uroniłem.
    Lewicowy nie jestem. Wrażenie takie może zaś powstać z tego, że nie znoszę wojującej prawicy (zwłaszcza tak zwanej kato-prawicy) i wtedy robię się sam wojowniczy. Tak naprawdę jestem centrowym liberałem.
    Piotr Wrzosiński mnie nie zaatakował, tylko w prowokacyjny sposób wywołał temat – ma taki styl.
    Anyway, dzięki za dobre słowo – cenię je sobie.

  3. pwrzosin says:

    Zdaje się, że “nie czaisz bazy” :) Jak na dziennikarza – słabo.

  4. pwrzosin says:

    Zdaje się, że “nie czaisz bazy” :) Jak na dziennikarza – słabo.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>