Wypadek z udziaÅ‚em “jakiejÅ›” megagwiazdy dziennikarstwa motoryzacyjnego Macieja Zientarskiego jest jeszcze jednym dowodem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Wczoraj na zakupach miÄ™dzy marchewkÄ… a kurczakami natrafiÅ‚em na Super Express albo Fakt – niewielka pomyÅ‚ka, bo obydwa dzienniki reprezentujÄ… poziom zbliżony i tej samej wysokoÅ›ci.
WzruszyÅ‚em siÄ™ lekturÄ… tekstu o tym jak to obywatele oddajÄ… krew dla Zientarskiego. CzegoÅ› mi jednak brakowaÅ‚o w tym tekÅ›cie, coÅ› zgrzytaÅ‚o. A już wiem: tytuÅ‚! Nie byÅ‚o takiego jak: “Półmózg za kierownicÄ…”, albo “Dewiant” (tytuÅ‚ pierwszy z brzegu w internetowym wydaniu SE).
Nieco to dziwne w przypadku gazety, która z byle czego potrafi zrobić kosmiczny tytuÅ‚ i sensacyjny tekst. Nie, nie mam do nich pretensji, taki majÄ… “dżob”. No ale tu wyraźnie okazaÅ‚o siÄ™, że po wszystkich można jechać jak po Å‚ysym koniu tylko nie po swoich kolegach, który jadÄ…c miejskÄ… ulicÄ… z olbrzymiÄ… prÄ™dkoÅ›ciÄ… wykazali siÄ™ szczególnÄ… gÅ‚upotÄ…
Generalnie po wypadku sporo “cudów”. Na przykÅ‚ad PZU to ma szczęście: no tak siÄ™ akurat staÅ‚o, że kampania z udziaÅ‚em Zientarskich miaÅ‚a być do koÅ„ca lutego. No co za szczęście! Prawdopodobny pirat drogowy nie bÄ™dzie namawiaÅ‚ ludzi do ubezpieczania i opowiadaÅ‚ o “emocjach”.
A tak swojÄ… droga: udziaÅ‚ dziennikarzy w reklamie to obrzydlistwo. Rozumiem gdyby reklamowali produkt nie zwiÄ…zany z ich pracÄ… np. pralki, ale reklama firmy ubezpieczeniowej o której usÅ‚ugach za chwilÄ™ być może bÄ™dÄ… siÄ™ wypowiadać…
Eeech….
Fot. lukaszw na licencji CC Uznanie Autorstwa
Popularity: 13% [?]