[/caption]
DziÅ› nienormalne wydaje siÄ™, że jakiÅ› tytuÅ‚ prasowy nie ma nawet najprostszej witryny, ale 15 lat temu, chociaż trudno to sobie wyobrazić byÅ‚o to normÄ…. 15 lat temu “Gazeta w Krakowie” jako pierwsza polska “papierowa” gazeta i jedna z pierwszych europejskich ukazaÅ‚a siÄ™ w Internecie. WyprzedziliÅ›my m.in. brytyjskiego Timesa oraz wiele amerykaÅ„skich tytułów. MiaÅ‚em w tym swój udziaÅ‚, wiÄ™c warto trochÄ™ powspominać, bo temat jest maÅ‚o znany. Tekst na ten temat jest również na stronach Gazety Wyborczej.
ByÅ‚o to dokÅ‚adnie w lipcu 1993 roku, ale którego to już nawet ja nie pamiÄ™tam. PracowaÅ‚em wówczas jako dziennikarz i komputerowiec w krakowskim oddziale Gazety Wyborczej, gdzie m.in. pisaÅ‚em do dodatku komputerowego “Komputery i Biuro”. Kilka miesiÄ™cy wczeÅ›niej po raz pierwszy widziaÅ‚em u chÅ‚opaków z AGH jak wyglÄ…da WWW. Na komputerach Sun jakie mieli nieliczni na uczelni można byÅ‚o zobaczyć niewiele oprócz głównej polskiej strony.Wtedy też wpadÅ‚em na wyjÄ…tkowo “odkrywczy” pomysÅ‚: może by tak daÅ‚o siÄ™ umieszczać “GazetÄ™ w Krakowie” w sieci?
Kilka tygodni przekonywałem kierownictwa redakcji do tego, że warto umieścić GwK w sieci. W końcu stanęło na tym, że powiedzieli mi abym to sobie robił, ale nie liczył na jakąś pomoc.
Oczywiście nie było mowy o stronie WWW, które zresztą wówczas mało kto w Polsce mógłby obejrzeć, nie mówiąc już o tym, że jeszcze mniej potrafiło ją zrobić :-)
Stanęło w koÅ„cu za namowÄ… Jarka StrzaÅ‚kowskiego, który wtedy pracowaÅ‚ o ile siÄ™ nie mylÄ™ na AGH lub Cyfronecie, że najlepszym rozwiÄ…zaniem bÄ™dzie dystrybucja przez Listserv. DziÅ› to trochÄ™ (a wÅ‚aÅ›ciwie zupeÅ‚nie) zapomniane narzÄ™dzie, ale wówczas bardzo czÄ™sto byÅ‚o wykorzystywane do publikacji periodyków. Jarek zrobiÅ‚ batcha, który z pomocÄ… Norton Commandera (pamiÄ™ta ktoÅ› jeszcze taki program) łączy pliki tekstowe w jednÄ… caÅ‚ość, którÄ… nastÄ™pnie wysyÅ‚aÅ‚o siÄ™ do listerva. StÄ…d “GwK trafiaÅ‚a mailem do prenumeratorów. Niestety nie zachowaÅ‚y siÄ™ te pierwsze numery.
WysyÅ‚ka pierwszych numerów byÅ‚a dość nieperiodyczna głównie dlatego, że w redakcji nie zawsze Å‚amacz pamiÄ™taÅ‚, aby wygenerować pliki tekstowe, albo nie miaÅ‚ na to czasu (gazety wówczas koÅ„czyÅ‚o siÄ™ Å‚amać późno w nocy). Partyzantka trwaÅ‚a kilka miesiÄ™cy, aż do przyjÅ›cia do redakcji mÅ‚odego chyba jeszcze studenta AGH Andrzej Górbiela. PamiÄ™tam jak dziÅ› gdy Andrzej zapytaÅ‚ mnie czy mógÅ‚by przejąć odemnie wysyÅ‚anie GwK. – mam pomysÅ‚ jak to usprawnić i przy okazji dodac Komputery i Biuro – powiedziaÅ‚. ChÄ™tnie siÄ™ zgodziÅ‚em, bo nie da siÄ™ ukryć, że nieperiodyczność ukazywania siÄ™ GwK i brak wpÅ‚ywu na to lekko mi doskwieraÅ‚y. “Dokuczali” czytelnicy – głównie studenci, naukowcy i mieszkajÄ…cy za granicÄ… Polacy z których sporÄ… grupÄ™ stanowili kibice dwóch krakowskich klubów: Cracovii i WisÅ‚y.
Andrzej zrobiÅ‚ batcha ale dziaÅ‚ajÄ…cego już na koncie w Cyfronecie. Dodajmy tylko, ze konto to byÅ‚o nie do koÅ„ca legalne, to znaczy nam jako osobami niezwiÄ…zanymi z uczelniÄ… specjalnie siÄ™ nie należaÅ‚o. Dyrekcja Cyfronetu – i chwaÅ‚a im za to – przymykaÅ‚a na to jednak oko :-). WracajÄ…c do wspomnianego batcha Andrzeja, to praktycznie zupeÅ‚nie zautomatyzowaÅ‚ on proces przygotowania i wysÅ‚ki poszczególnych numerów i to do tego stopnia, że GwK w sieci ukazywaÅ‚a siÄ™ w nocy… przed wydaniem papierowym:-)
Automatyka byÅ‚a posuniÄ™ta do tego stopnia, że dodawany byÅ‚ nagłówek, stopka, a treść byÅ‚a dzielona na dziaÅ‚y – jak w gazecie papierowej. OczywiÅ›cie automatycznie przygotowywane byÅ‚y trzy wersjÄ™ kodowania znaków!
Andrzej pracował nad wersją w HTML, która miała być automatycznie generowana z programu do łamania. Jedynym problemem jaki pozostał mu do rozwiązania to kwestia ogłoszeń drobnych, które generowane były z zuepłnie innego systemu. Pewnie by i to rozwiązał, gdyby nie przedwczesna śmierć.
Długo jeszcze po śmierci Andrzeja GwK jak i KiB ukazywały się w niezmienionej formie i przy użyciu batcha, który stworzył Andrzej. Koniec protoplasty dzisiejszej Gazety Wyborczej Online nastąpił w 1999 roku, kiedy to firma matka postanowiła zdecydowanie mocniej zaistnieć w internecie i zdecydowała o zamknięciu wszystkich wydań internetowych. Tak nawiasem mówiąc pojawiło się ich kilka, mniej lub bardziej wzorowanych na naszym pomyśle.
Niewiele zachowaÅ‚o siÄ™ z tamtych czasów w sieci, chociaż wÅ‚aÅ›ciwie z drugiej strony powinienem powiedzieć, ze jak natki okres czasu to caÅ‚kiem sporo :-). Warto je przeglÄ…dnąć by przypomnieć sobie stare czasy, albo odkryć jak to kiedyÅ› bywaÅ‚o. Ot w tym numerze jest o internecie w Krakowie gdzie kont nazwanych “internetowymi” (dostÄ™p do sieci) byÅ‚o 8 tys., a obliczano, że potrzeba ok. 200 tys. :-) Pisali tez wtedy mÅ‚odzi i nieznani, a dzisiaj sÅ‚awni dziennikarze jak Bertold Kittel.
Chociaż nic siÄ™ tak szybko nie dezaktualizuje jak komputery i internet, to warto poczytać archiwalne numery “Komputery i Biuro”, a w tym teksty Andrzeja Górbiela, napisane w niepowtarzalnym stylu.
Mocno przetrzebione archwium Gazety w Krakowie z lat 1995 – 1999
Równie przetrzebione archiwum Komputery i Biuro
Popularity: 1% [?]

Przypomniały mi się stare czasy poczatku Internetu, kiedy wszyscy myśleli, że to będzie cały czas za darmo. No i pamiętam dodatek komputerowy, bo to była ciekawe. We wtorki trudno było nieraz dostać Gazetę Wyborcza.
Przypomniały mi się stare czasy poczatku Internetu, kiedy wszyscy myśleli, że to będzie cały czas za darmo. No i pamiętam dodatek komputerowy, bo to była ciekawe. We wtorki trudno było nieraz dostać Gazetę Wyborcza.
Pingback: Prasa elektroniczna – artykuÅ‚y, newsy, informacje