Co do miłości to bym polemizował. Po prostu mam trochę oleju w głowie i od zawsze moje oburzenie wzbudzało ograniczenie czyjejś wolności. Wilcze Słońce Peru ma w tym doświadczenie jeszcze z początku lat 90.
Pelcu
Nienawiścią to raczej zieje nasze Słońce Podkarpacia. A może nie tyle nie nienawiścią, co niekompetencją. Kolego Stanuch… Wy tam z tego Krakowskiego “pola” inaczej to widzicie :) PS. Pozdrowienia z Józefosławia (koło Piaseczna pod Warszawą). Wpadłbyś kiedyś na wieczór i dłużej z flaszeczką to ustalilibyśmy, kto tu najbardziej miłuje naród.
sms
Wpadłbym, wpadłbym, tyle że ja w Stolycy teraz rzadki gośc jestem. No ale trza sie spotkać koniecznie.