Po kilku dobrych miesiÄ…cach ciszy i braku znajomych, którzy by używali Google Wave, można siÄ™ byÅ‚o spodziewać, że “coÅ›” siÄ™ stanie. No i siÄ™ staÅ‚o: Google ogÅ‚osiÅ‚, że wstrzymuje rozwój Wave jako samodzielnego produktu.
Wave nie był dobry. Były problemy z działaniem usługi, przeważnie działał bardzo wolno a przeciętny użytkownik nie do końca rozumiał o co chodzi. Jednak Wave podobnie jak ncety Suna (koncepcja sieciowego komputer z połowy lat 90.) przejdzie do historii jako prekursor pewnego rozwiązania: systemu komunikacji współdzielonej i w czasie rzeczywistym.
Część dziennikarzy – w tym piszÄ…cy te sÅ‚owa-  z pewnoÅ›ciÄ… nieco żaÅ‚uje Google Wave bo byÅ‚o to wspaniaÅ‚e i niestety w Polsce kompletnie niewykorzystane przez dziennikarzy – narzÄ™dzie. Zarówno w obrÄ™bie samego Google Wave jak i w wielu serwisach  dziennikarskich gorÄ…co dyskutowano potencjalny wpÅ‚yw technologii Wave na pracÄ™  dziennikarzy uważajÄ…c sÅ‚usznie, że dziennikarze bÄ™dÄ… coraz częściej korzystali z pomocy czytelników czy przypadkowych obserwatorów wydarzeÅ„.
Potwierdzeniem tego kierunku jest tegoroczna nagroda Pulitzera dla dziennikarza i tekstu w którym kluczową rolę odegrał właśnie Google Wave oraz czytelnicy przy jego pomocy komunikujący się z redakcją.
Z pewnością Google wykorzysta zdobyte doświadczenie w innych swoich produktach, być może zmieni Buzza i wzbogaci go o to co najlepsze z Wave, który też raczej hitem nie jest.
Popularity: 1% [?]
