
Latoś temu przyszedł do mnie ksiądz po tzw. kolędzie. Zapytał: a co synu robisz?
- jestem dziennikarzem – odparłem
Pracujesz w prasie katolickiej? – zapytał?
- nie, w Gazecie Wyborczej – odpowiedziałem wiedząc, że zaraz będą tzw. jaja. No i były. Ksiądz wstał, rzekł: czego to człowiek nie zrobi dla pieniędzy i wyszedł.
Continue reading
Popularity: 2% [?]
![Reblog this post [with Zemanta]](http://img.zemanta.com/reblog_e.png?x-id=3d78d5e4-5537-45ee-94b6-ef2ec78d67bb)