Fakt

Źle się dzieje w bulwarówkach

Wypadek z udziałem „jakiejś” megagwiazdy dziennikarstwa motoryzacyjnego Macieja Zientarskiego jest jeszcze jednym dowodem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wczoraj na zakupach między marchewką a kurczakami natrafiłem na Super Express albo Fakt – niewielka pomyłka, bo obydwa dzienniki reprezentują poziom zbliżony i tej samej wysokości. Wzruszyłem się lekturą tekstu o tym jak to obywatele oddają krew dla Zientarskiego. Czegoś mi jednak brakowało w tym tekście, coś zgrzytało. A już wiem: tytuł!

Endgame czyli jak słabnie wiara

Nie jestem człowiekiem słabej wiary, jednak od czasu do czasu moja wiara znacznie słabnie. Tak stało się dzisiaj.

Po robocie, coś mnie podkusiło. Zamiast jak przystało na mężczyznę wziąć piwko, paczkę czipsów i legnąć przed TV, zachciało mi się kulturki. Ulysses idzie mi opornie – 2 strony na tydzień – może do końca życia skończę – uruchomiłem więc notebooka.